A może to i ciekawe: nie ma otoczki, nie ma atmosfery, nie ma jakiejś ogólnej korby, wszyscy lekko zdziwieni, że to w ogóle jest... Zostaje piłka w stanie czystym.
XXX
Zwykle to w ćwierćfinałach najwięcej się dzieje. Tym razem trudno sobie wyobrazić, żeby było więcej atrakcji niż w poprzedniej rundzie, ale ten turniej już nieraz nas zaskoczył.
Co do meczów: grosza bym do bukmachera nie zaniósł. Wyścigi odkurzaczy w Nowej Zelandii bym szybciej obstawiał.
XXX
Hiszpania: w sumie w 90 minut to wygrali jeden mecz, z przesłabą Słowacją. Chorwatów już niby mieli – jak mawiał mój Dziadek – zaprowadzonych do byka, ale przewagę roztrwonili, w dogrywce wprawdzie sobie poradzili, aliści...
Szwajcaria: już zrobili więcej, niż sami po sobie oczekiwali. Ich come back w meczu z Francją to jeden z większych numerów od wskrzeszenia Łazarza: zepsuty karny, dwa szybkie gole, potem genialny strzał Pogby – przecież to nie tylko wyglądało na "pozamiatane". To było POZAMIATANE. A ci wstali, strzelili dwa gole, łatwo dojechali do karnych i postawili kropkę nad i. Cyborgi.
Ale w piłkę jednak lepiej grają Hiszpanie i, w odróżnieniu od Francji, są ostrzeżeni, z kim tańczą. 2:0.
XXX
Drugi mecz to, moim zdaniem, przedwczesny finał. Jedni i drudzy do tej pory wygrywają dość łatwo, w żadnym meczu nie wypuścili wydarzeń spod kontroli. Obydwie potrafią grać jeszcze lepiej niż do tej pory. Możliwość słuchania dyskusji w sztabie jednych i drugich w tym momencie byłaby absolutnie fascynująca, wolałbym chyba nawet obejrzeć przedmeczowe odprawy niż sam mecz. Obstawiam 2:1 dla Belgii, Włochom zabraknie dwóch lat doświadczenia. Ale zaznaczam: nie jestem specjalnie przywiązany do tej opinii.
XXX
Media donoszą o poważnym zainteresowaniu Arsenalu Piotrem Zielińskim. To idealny klub dla niego. Tam od jakiegoś czasu biorą facetów z dokładnie taką charakterystyką: grać potrafi, nigdy nic nie wygrał, jakoś trudno sobie wyobrazić, żeby wygrał. I nie wygrywa. Tak, coś może być na rzeczy.
XXX
Zupełnie nie na temat: wczoraj (czwartek) był Światowy Dzień Psa. W internecie (na twitterowym profilu "narodowa małpa letnia") przeczytałem:
Psia dusza się nie mieści w psie.
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
( B.Borzymowska- Psia dusza)
I wiecie co? Jak macie rozum - to wiecie...
| « poprzednia | następna » |
|---|



Komentarze