Najprawdopodobniej już w najbliższy wtorek, po około 25 latach, do kościoła pw. św. Trójcy powróci wieczna lampa.
- Lampę najprawdopodobniej ufundował w 1901 roku ówczesny probosz parafii dziekan infuat ksiądz Kazimierz Osiński - zdradził kościelny parafii Wojciech Kwiatek.
Ostatni raz widziałem ją w pierwszej lub drugiej klasie podstawówki, właśnie jakieś ćwierć wieku temu. Wisiała przed ołtarzem i zawsze paliło się w niej światło. Potem nigdy już jej nie widziałem. Jak się okazuje, lampa nie zniknęła jednak z kościoła.
Kilka tygodni temu zobaczyłem ją w kościelnej zakrystii. Była pokryta szarą farbą i nie wyglądała zbyt ciekawie.
Wtedy dowiedziałem się, że lampa będzie ponownie wisieć przed ołtarzem kościoła i przypominać wiernym o ciągłej obecności Pana w tym miejscu. Renowacją zajął się proboszcz parafii, ksiądz Andrzej Kieliszek. Efekt prac można było podziwiać dzisiaj. Oczyszczona i lśniąca lampa przedstawia teraz zupełnie inny obraz.

























Komentarze
Jak widzę do Kościoła św. Trójcy nie zaglądasz więc nie komentuje czegoś o czym pojęcia nie masz. Wieczna lampka w tym Kościele była, księża -jak sugeruje Twój wpis- nie zaniedbali tego jakże ważnego detalu. Tylko w użyciu była inna lampa. Ot co.
Trochę więcej namysłu i powściągliwości przy klepaniu w klawiaturę.
A tak przy okazji - słowo "kościół" Trójcy św. piszemy małą literą ( kościół - w znaczeniu budowli). Zaś dużą - Kościół - kiedy mówimy o wspólnocie wiernych - duchownych i świeckich, także strukturach. Pozdrawiam