
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Stasinów. Zderzenie samochodów i quada |
| Mariusz Szczygieł | |||
| czwartek, 24 sierpnia 2017 23:52 | |||
Z ustaleń policji wynika, że quad - "samoróbka" poruszał się w stronę Radzynia. Niestety nie posiadał wymaganego oświetlenia. Za nim w stronę naszego miasta jechał ford mondeo. Jego kierowca w ostatniej chwili zauważył przed sobą jadący pojazd i starając się go ominąć niestety o niego zahaczył. Wykonując manewr, zjechał na przeciwny pas ruchu, po którym w drugą stronę jechały 4 osoby podróżujące vokswagenem golfem. Doszło do zderzenia dwóch osobówek. Po zderzeniu obydwa samochoy zjechały z jezdni i uderzyły w drzewa. Do szpitali odtransportowano 3 uczestników wypadku - kierowcę forda, pasażerkę golfa i pasażerka quada. Aby jak najszybciej pomóc poszkodowanej pasażerce quada wezwano także Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Przeprowadzone przez policjantów badanie stanu trzeźwości wykazało, iż kierujący samochodami osobowymi byli trzeźwi, natomiast kierujący czterokołowcem miał niemal 0,5 promila alkoholu. Dodatkowo kierujący quadem nie posiadał uprawnień do kierowania, a także poruszał się pojazdem pomimo braku dopuszczenia do ruchu.
|






Komentarze
Jeśli w wyniki wypadku doszło do rozstroju zdrowia poszkodowanych osób odpowiedzialność, w przypadku braku OC pojazdu sprawcy, przejmuje Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który z całą pewnością zwróci się z regresem (zwrotem) do sprawcy.
W efekcie końcowym i tak sprawca zapłaci za szkody z własnej kieszeni.