Ktoś okrada domostwa mieszkańców Radzynia...
Scenariusz za każdym razem jest podobny. Ktoś, czymś otwiera zamek w drzwiach, wchodzi do mieszkania, bierze pieniądze i biżuterię. A potem wychodzi i zamyka drzwi na klucz.
Dwa tygodnie temu, w piątek, w ten sposób okradziono dwa mieszkania na "Młodzieżówce". W ubiegły piątek mieszkanie po "odwiedzinach" znalazła mieszkanka bloku przy ul. Jagiellończyka.
Czy to jedna osoba, czy kilka? Nie wiadomo... W każdym razie, "KTOŚ" działa bardzo profesjonalnie i... zostawia po sobie porządek.
- Nawet bym niczego nie zauważyła, gdyby książki na półce nie były ustawione grzbietami do tyłu - opowiada nam jedna z poszkodowanych, której zginęła biżuteria wartości 3.000 zł. - Nie było nas w domu od 10 do 14. Tyle wystarczyło - wspomina. - I jeszcze jedno. Ja zawsze zamykam drzwi "na dwa razy". Kiedy wróciliśmy do domu, zamek był przekręcony tylko raz - zauważa.
Jak się ustrzec przed niechcianą wizytą? Na pewno warto porozmawiać z sąsiadami i poprosić ich o zwrócenie uwagi na mieszkanie podczas naszej nieobecności. Warto też zainwestować w zamki - nietypowe, lepszej jakości. To te najpopularniejsze najczęściej padają ofiarą włamywaczy.
| « poprzednia | następna » |
|---|






















Komentarze