
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Giną pieniądze i kosztowności |
| Mariusz Szczygieł | |||
| wtorek, 10 marca 2015 08:00 | |||
Scenariusz za każdym razem jest podobny. Ktoś, czymś otwiera zamek w drzwiach, wchodzi do mieszkania, bierze pieniądze i biżuterię. A potem wychodzi i zamyka drzwi na klucz. Dwa tygodnie temu, w piątek, w ten sposób okradziono dwa mieszkania na "Młodzieżówce". W ubiegły piątek mieszkanie po "odwiedzinach" znalazła mieszkanka bloku przy ul. Jagiellończyka. Czy to jedna osoba, czy kilka? Nie wiadomo... W każdym razie, "KTOŚ" działa bardzo profesjonalnie i... zostawia po sobie porządek. - Nawet bym niczego nie zauważyła, gdyby książki na półce nie były ustawione grzbietami do tyłu - opowiada nam jedna z poszkodowanych, której zginęła biżuteria wartości 3.000 zł. - Nie było nas w domu od 10 do 14. Tyle wystarczyło - wspomina. - I jeszcze jedno. Ja zawsze zamykam drzwi "na dwa razy". Kiedy wróciliśmy do domu, zamek był przekręcony tylko raz - zauważa. Jak się ustrzec przed niechcianą wizytą? Na pewno warto porozmawiać z sąsiadami i poprosić ich o zwrócenie uwagi na mieszkanie podczas naszej nieobecności. Warto też zainwestować w zamki - nietypowe, lepszej jakości. To te najpopularniejsze najczęściej padają ofiarą włamywaczy.
|




Ktoś okrada domostwa mieszkańców Radzynia...
Komentarze