Pijany 38-latek, na prostej drodze w Jurkach, zjechał do rowu i doprowadził do dachowania. Miał blisko 1,5 promila alkoholu we krwi.
Do zdarzenia doszło 9 marca br. około godz. 16.15. Samochód poruszał się od Kąkolewnicy w stronę Radzynia Podlaskiego. Zjechał na przeciwny pas i wpadając do rowu, ściął jedno drzewo, po czym zatrzymał się na drugim, i wylądował na dachu. Kiedy na miejsce, jako pierwszy na pomoc, przyjechał ochotniczy zastęp strażaków z Kąkolewnicy, kierowca, mieszkaniec gminy Ulan - Majorat, stał obok swojego zniszczonego pojazdu. Z ogólnymi potłuczeniami ciała został odwieziony do radzyńskiego szpitala.
Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości.
| « poprzednia | następna » |
|---|






















Komentarze