
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Radzyń. Środa, rynek, kraksa |
| Mariusz Szczygieł | |||
| środa, 18 czerwca 2014 08:29 | |||
Wiadomo więc, co mogło się tutaj dzisiaj stać, kiedy ruch na nim potężny, bo na radzyński targ i z niego, ciągną kolejki samochodów. Vectra, której od przodu po kolizji bym nie poznał, jechała właśnie z rynku. Pomarańczowy citroen od strony ronda przy Lidlu. Auta spotkały się na skrzyżowaniu około 7, kiedy kierujący oplem nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i wjechał w bok citroena. Kierowcom nic się na szczęście nie stało. Radzyń. Środa, rynek...
|




Komentarze
Popieram jest to jedyne rozsadne rozwiazanie.Moze ktos kompetenty czyta to nasze pisanie i cos w tym kierunku zrobi.....
Na równorzędne jest tam za słaba widoczność.
Jeśli ty w ten sposób interpretujesz przepisy i dużo jeździsz to gratuluję. Może nie warto odprowadzać składek na fundusz emerytalny.
Jeżdzę tamtędy często i jakoś dyskomfortu z powodu słupa nigdy nie czułem. Wystarczy zatrzymać się czego wymaga znak STOP i rozejrzeć.
Ludzi gubi na tym skrzyżowaniu jeżdzenie na pamięć i brak uwagi poświęcanej znakom. Po co zatrzymywać się skoro w biegu można rzucić okiem na lewo i prawo i lecieć dalej... Zatrzymasz się człowiecze, rozejrzysz to nawet taki (...)iście wielki i gruby słup ci nie przeszkodzi.