Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Burmistrz Radzynia z wotum zaufania i absolutorium...
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Czyli - z jednej strony prawda, bo faktycznie mniejsza wypłata, ale ... Rzetelność wymaga, by napisa...
- zimny - Mamy milion siedemset na Zbulitowską!
No tak , warszawska nie zrobiona , Chomiczewskiegi nie skończone a on już się zabiera za Zbulitowską...
- olka.123 - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Grafika i cały artykuł to jedna wielka MANIPULACJA. Różnica wynika tylko i wyłącznie z wysługi lat. ...
- P.K. - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Burmistrz zarabiałby tyle samo co poprzednik, gdyby mu się należał dodatek za wieloletnią pracę. "Na...
- almas
Radzyń. Wyszedł z auta na chwilę, gdy wrócił - samochodu już nie było - sprawca zatrzymany! |
| Michał Maliszewski | |||
| czwartek, 13 marca 2014 19:43 | |||
Poszkodowany stwierdził, że skoro wychodzi z auta tylko na moment, to nie musi wyłączać pojazdu. Zostawił samochód na światłach awaryjnych, otwarty z włączonym silnikiem – gotowy do jazdy. Złodziej idealnie wykorzystał sytuację. Gdy właściciel pojazdu kończył robić zakupy, zauważył, że jego samochód odjeżdża.Poszkodowany od razu zgłosił ten fakt dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w Radzyniu. Policjanci natychmiast wszczęli procedurę poszukiwania skradzionego pojazdu, ale niestety bez efektu. Sprawcę zdarzenia uwiecznił miejski monitoring, a dzięki pomocy funkcjonariusza Straży Miejskiej policjanci ustalili personalia mężczyzny. Okazał się nim, 55-letni mieszkaniec gm. Kąkolewnica. W trakcie prowadzonych czynności ustalono że, ten sam mężczyzna kilka godzin wcześniej spowodował kolizję drogową. Wówczas wjechał w ogrodzenie jednej z posesji w miejscowości Olszewnica. Po tym zdarzeniu został doprowadzony do komendy. Kiedy po wykonanych czynnościach opuścił budynek policji postanowił wrócić do domu, to właśnie wtedy wsiadł do zaparkowanego auta i odjechał. Sprawca porzucił samochód kilka kilometrów od miejsca swojego zamieszkania. Następnego dnia po zdarzeniu został zatrzymany do wyjaśnienia w policyjnym areszcie. Wczoraj 55-latek usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Auto jest znów w rękach właściciela. Apelujemy do wszystkich, którzy w podobny sposób pozostawiają samochody – jest to ułatwianie pracy złodziejom, którzy tylko czekają na taką sytuację. Miejmy się na baczności i zawsze zabezpieczajmy swoje pojazdy.
|




Komentarze
Wcale nie szkoda mi tego właściciela /a może blondynki/
Jeżeli wchodzę do jakiegoś sklepu w zimie to golf mam na sobie i nie mrugają żadne światła.
Co za idiota zostawia odpalony samochód????
Właścicielowi samochodu współczuję, a osobie, która cieszy się nowym nabytkiem mam nadzieję, nogi z (...) powyrywają jak ją złapią.
A jestem ciekaw czy ten poszkodowany właściciel cośzarobił za złamanie przepisów i co na to jego ubezpieczyciel?