
Komentarze
- Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Zimowe utrzymanie miasta kosztowało już 600 tysięc...
Chodniki ul Warszawska od Lidla do "sygnalizacji" Czy to nie jest Miast Tragedia na chodniku (ślisko...
- 1410 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
ESPucio Pucio Pucio znowu mnie straszy. Tym razem materią nieożywioną w postaci cegły.
- pioter
Radzyń Podlaski. Potrącenie pieszej |
| piątek, 23 listopada 2012 18:31 | |||
Jak wstępnie ustaliła policja, do potrącenia pieszej doszło w okolicach przejścia. Kobieta wpadła wprost pod nadjeżdżający od strony stadionu samochód osobowy marki Opel Corsa. Poszkodowana z obrażeniami ciała została przewieziona do radzyńskiego szpitala. Policja ustala dokładne okoliczności i winnego całego zajścia.
|






Komentarze
wybacz ale czy ten stereotyp zawsze będzie argumentem?Ty również mógłbyś potracić człowieka lub spowodować wypadek. więc o pleć tu nie chodzi.
A co do pierwszej pomocy,,,, to byłam tam i razem z tą kobieta udzielałyśmy pierwszej pomocy poszkodowanej..... wiec twoje argumenty i osądy są nie na miejscu.
w drugiej części mojej wypowiedzi to było pytanie a nie osąd to po pierwsze, po drugie: piesi łażą jak święte krowy(nie wszyscy)po trzecie: nie wystarczy mieć prawo jazdy żeby umieć jeździć.Ten samochód i kolor jest bardzo znaczny,moę tylko 2 jest takie w Radzyniu ale jeden z szyberdachem,miałem okzję parę razy widzieć ja ta Pani jeździ-jest nad czym pracować ,piszę to bez przekory i złośliwości,tylko z samej obserwacji.Mimo wszystko szkoda mi poszkodowanej w wypadku,dużo zdrowia
Byłam w tym czasie akurat na ulicy Wyszyńskiego i rozmawiałam z Panią, która była światkiem wypadku. Była to godzina 15.45. Pani (świadek)z ul Warszawskiej dotarła pieszo do sklepu przy przychodni dr. Michałowicza na ul. Wyszyńskiego i dopiero usłyszałyśmy sygnał jadącej karetki. To zgroza, żeby tak długo wszystko trwało. Przecież czasami można nie doczekać czekając na pomoc.
własnie że się mylisz..... razem z nia i kilkoma innymi ludźmi zajęlisn\my się poszkodowaną , może i na chwilę odchodziła od niej ale niech nikt nie mowize nie pomogła jej...
ZGADZAM SIĘ W 100%