Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Tym którzy chodzą do kościoła już nic nie musi spadać na głowę.
- Che - Nad zalewem powstaje street workout park
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim !!! Zadaszoną główną trybunę wraz z sz...
- sportek - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Masz rację, zabronić. Do kościoła też zabronić, bo cegła nawet w drewnianym może spaść na głowę. Czy...
- eSPe - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Jest mi niezmiernie przykro z powodu tej tragedii. Spoczywaj w pokoju. Czy to wina tych, co wydali z...
- Mar Pol - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Selekcja naturalna. Trzeba było się nie pchać.
- panter
Radzyń Podlaski. Potrącenie pieszej |
| piątek, 23 listopada 2012 18:31 | |||
Jak wstępnie ustaliła policja, do potrącenia pieszej doszło w okolicach przejścia. Kobieta wpadła wprost pod nadjeżdżający od strony stadionu samochód osobowy marki Opel Corsa. Poszkodowana z obrażeniami ciała została przewieziona do radzyńskiego szpitala. Policja ustala dokładne okoliczności i winnego całego zajścia.
|






Komentarze
wybacz ale czy ten stereotyp zawsze będzie argumentem?Ty również mógłbyś potracić człowieka lub spowodować wypadek. więc o pleć tu nie chodzi.
A co do pierwszej pomocy,,,, to byłam tam i razem z tą kobieta udzielałyśmy pierwszej pomocy poszkodowanej..... wiec twoje argumenty i osądy są nie na miejscu.
w drugiej części mojej wypowiedzi to było pytanie a nie osąd to po pierwsze, po drugie: piesi łażą jak święte krowy(nie wszyscy)po trzecie: nie wystarczy mieć prawo jazdy żeby umieć jeździć.Ten samochód i kolor jest bardzo znaczny,moę tylko 2 jest takie w Radzyniu ale jeden z szyberdachem,miałem okzję parę razy widzieć ja ta Pani jeździ-jest nad czym pracować ,piszę to bez przekory i złośliwości,tylko z samej obserwacji.Mimo wszystko szkoda mi poszkodowanej w wypadku,dużo zdrowia
Byłam w tym czasie akurat na ulicy Wyszyńskiego i rozmawiałam z Panią, która była światkiem wypadku. Była to godzina 15.45. Pani (świadek)z ul Warszawskiej dotarła pieszo do sklepu przy przychodni dr. Michałowicza na ul. Wyszyńskiego i dopiero usłyszałyśmy sygnał jadącej karetki. To zgroza, żeby tak długo wszystko trwało. Przecież czasami można nie doczekać czekając na pomoc.
własnie że się mylisz..... razem z nia i kilkoma innymi ludźmi zajęlisn\my się poszkodowaną , może i na chwilę odchodziła od niej ale niech nikt nie mowize nie pomogła jej...
ZGADZAM SIĘ W 100%