
Komentarze
- PILNE! SKRADZIONY OWCZAREK Z PUNKTU ZATRZYMANIA! ...
Mam takie głupie pytanie. Dlaczemu zabrano właścicielowi "pięknego długowłosego owczarka niemieckieg...
- pioter - PILNE! SKRADZIONY OWCZAREK Z PUNKTU ZATRZYMANIA! ...
Psa zamknięto w kojcu Urzędu Miasta bez zgody jego właściciela. Zapewne właściciel tylko uwolnił go ...
- Kraków - PILNE! SKRADZIONY OWCZAREK Z PUNKTU ZATRZYMANIA! ...
wyjaśni ktoś po co złodziejom pies? jedyne co mi przychodzi do głowy, że na mięso do kebaba
- P.K. - Zapisz się do MIG-a, aby otrzymywać szybkie komuni...
czas rozpocząć "ucieczkę do przodu"! Ta nibyprawica rozpoczęła kampanię wyborczą chociaż to dopiero ...
- eSPe - Sztab już działa. Przed nami 34 Finał WOŚP!
życzę Ci ani Twojej rodzinie żebyście musieli z tego sprzętu korzystać
- 1410
Radzyń Podlaski. Potrącenie pieszej |
| piątek, 23 listopada 2012 18:31 | |||
Jak wstępnie ustaliła policja, do potrącenia pieszej doszło w okolicach przejścia. Kobieta wpadła wprost pod nadjeżdżający od strony stadionu samochód osobowy marki Opel Corsa. Poszkodowana z obrażeniami ciała została przewieziona do radzyńskiego szpitala. Policja ustala dokładne okoliczności i winnego całego zajścia.
|






Komentarze
wybacz ale czy ten stereotyp zawsze będzie argumentem?Ty również mógłbyś potracić człowieka lub spowodować wypadek. więc o pleć tu nie chodzi.
A co do pierwszej pomocy,,,, to byłam tam i razem z tą kobieta udzielałyśmy pierwszej pomocy poszkodowanej..... wiec twoje argumenty i osądy są nie na miejscu.
w drugiej części mojej wypowiedzi to było pytanie a nie osąd to po pierwsze, po drugie: piesi łażą jak święte krowy(nie wszyscy)po trzecie: nie wystarczy mieć prawo jazdy żeby umieć jeździć.Ten samochód i kolor jest bardzo znaczny,moę tylko 2 jest takie w Radzyniu ale jeden z szyberdachem,miałem okzję parę razy widzieć ja ta Pani jeździ-jest nad czym pracować ,piszę to bez przekory i złośliwości,tylko z samej obserwacji.Mimo wszystko szkoda mi poszkodowanej w wypadku,dużo zdrowia
Byłam w tym czasie akurat na ulicy Wyszyńskiego i rozmawiałam z Panią, która była światkiem wypadku. Była to godzina 15.45. Pani (świadek)z ul Warszawskiej dotarła pieszo do sklepu przy przychodni dr. Michałowicza na ul. Wyszyńskiego i dopiero usłyszałyśmy sygnał jadącej karetki. To zgroza, żeby tak długo wszystko trwało. Przecież czasami można nie doczekać czekając na pomoc.
własnie że się mylisz..... razem z nia i kilkoma innymi ludźmi zajęlisn\my się poszkodowaną , może i na chwilę odchodziła od niej ale niech nikt nie mowize nie pomogła jej...
ZGADZAM SIĘ W 100%