
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Radzyń Podlaski. Nieuwaga nie popłaca. |
| Piotr Matysiak | |||
| poniedziałek, 18 października 2010 10:19 | |||
Dzisiaj około godziny 8.00 na ulicy Wyszyńskiego doszło do kolizji z udziałem dwóch aut. Przed przejściem dla pieszych zatrzymała się kobieta prowadząca VW Vento, aby przepuścić przechodzącego przez jezdnię mężczyznę. Manewru tego nie dostrzegł niestety jadący z tyłu kierowca. Jego VW Passat z dużym impetem uderzył w stojące przed przejściem Vento. Na szczęście mężczyzna przechodzący przez przejście w porę zauważył zbliżające się niebezpieczeństwo i momencie zderzenia, dokonując ekwilibrystycznego cudu (widziałem na własne oczy) przeskoczył nad maską samochodu popchniętego przez Passata. Dzięki temu mogę napisać: Cała trójka uczestników nie doznała poważniejszych obrażeń. P.S. A jeszcze wczoraj dodałem komentarz do artykułu „Ach te kobiety”. Wszystko wskazuje na to, że panie są faktycznie bardziej ostrożne niż panowie kierowcy… I na koniec tradycyjny, jesienny „przypominek”: Drodzy kierowcy. Mamy drugą połowę października. Widoczność jest nie najlepsza, samopoczucie też, a będzie jeszcze gorzej.. Zwracajmy baczniejszą uwagę na to, co się przed nami dzieje. To już drugie zdarzenie na przejściu dla pieszych w ciągu kilku dni. I na koniec dobra rada. Jeżeli zatrzymujemy się przed przejściem, czy skrzyżowaniem – zresztą, gdziekolwiek -SPOGLĄDAJMY W LUSTERKO WSTECZNE. Jest to zasada ograniczonego zaufania. Jeżeli zobaczymy w nim nadjeżdżający pojazd (którego kierowca dziwnym trafem nie zwalnia!!!) zawsze mamy jakieś małe pole manewru. Możemy ruszyć do przodu, uciec w prawo, zatrąbić albo… -dociągnąć pas bezpieczeństwa, zaprzeć o kierownicę i… pomodlić to się już pewnie nie zdążymy. Na koniec, aby uciąć plotki i domysły – nasz ksiądz, widoczny na zdjęciach, nie był uczestnikiem tego zdarzenia. {morfeo 512}
|





Komentarze