
Typer
Komentarze
- Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Zimowe utrzymanie miasta kosztowało już 600 tysięc...
Chodniki ul Warszawska od Lidla do "sygnalizacji" Czy to nie jest Miast Tragedia na chodniku (ślisko...
- 1410 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
ESPucio Pucio Pucio znowu mnie straszy. Tym razem materią nieożywioną w postaci cegły.
- pioter
Wojtek, jak tyś mnie zaimponował w tej chwili... |
| Zbigniew Smółko | |||
| niedziela, 27 listopada 2022 11:00 | |||
Poszło zgodnie z planem Interwencja Szczęsnego zrobiła historię, bez niej to by po prostu było że "zadanie umiarkowanie trudne, wykonane poprawnie".
Jedyną w pełni klarowną sytuację czyli rzut karny wypracowaliśmy sami. Jedenastka ewidentna a Bielik chyba zwariował, żeby w czasach VAR faceta odwróconego tyłem do bramki i biegnącego gdzieś pod chorągiewką specjalnie naciskać. W ogóle ten Bielik mi się specjalnie nie widzi. Wszystko możliwe Argentyna ograła Meksyk, który wraz z Tunezją jest jedyną drużyną, która zaagrała dwa razy i nie strzeliła bramki. Mimo to uważam, że strzeli je Arabii Saudyjskiej. W ogóle to tam się będą cuda działy, oba ostatnie mecze trzeba będzie oglądać z ołówkiem w ręku. Francja trochę wymęczyła wygraną w meczu z niewygodną Danią. Wygląda na to, że zajmą w grupie pierwsze miejsce z kompletem zwycięstw. Mbappe strzelił decydującego gola brzuchem. Jak ja mówię kumplom na Orliku że brzuch to w zasadzie nawet pomaga w graniu, to się śmieją. A tu wyszło na moje! Ciekaw jestem meczu Australia – Dania. Obu drużynom kibicuję, ale w 1/8 zagra tylko jedna... Auf wiedersehen? Dzisiaj zacznie się od Japonia – Kostaryka. Niespecjalnie wierzę w odrodzenie Latynosów. 2:1. W grupie E wieczorem uczta: Hiszpania – Niemcy. Jeżeli wygrają ci pierwsi, będziemy już znali wszystkie rozstrzygnięcia w sprawie awansu. Obstawiam remis 2:2. Belgia poradzi sobie z Marokiem mniej-więcej 3:0 i zaklepie awans. Będę ściskał kciuku za Kanadę, która zagrała najradośniejszy futbol pierwszej rundy. Boję się jednak, że znowu trafią na lepszych cwaniaków... 2:1 dla Chorwacji. Uff, a jutro ostatni dzień z czterema meczami po kolei. I pół Mundialu, te gorsze, będzie za nami. Tak naprawdę fajne jest tylko granie "przegrywający odpada".
|


