Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Tym którzy chodzą do kościoła już nic nie musi spadać na głowę.
- Che - Nad zalewem powstaje street workout park
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim !!! Zadaszoną główną trybunę wraz z sz...
- sportek - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Masz rację, zabronić. Do kościoła też zabronić, bo cegła nawet w drewnianym może spaść na głowę. Czy...
- eSPe - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Jest mi niezmiernie przykro z powodu tej tragedii. Spoczywaj w pokoju. Czy to wina tych, co wydali z...
- Mar Pol - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Selekcja naturalna. Trzeba było się nie pchać.
- panter
"Stachuriada" wieczorową porą |
| Michał Maliszewski | |||
| czwartek, 27 czerwca 2013 10:00 | |||
Zostaliśmy powitani chlebem z pasztetem i sucharami – był to największy przysmak pisarza. Przy nastrojowym ognisku – co prawda w wersji obrazu wyświetlanego na ścianie, zaczęła się sztuka. Reżyserią zajął się Janusz Szymański, a na scenie wystąpili: Patrycja Pieśko, Beata Chromik, Kaja Szymańska, Karol Wójcik i Paweł Janowski. Na zakończenie wszyscy dostali kartki z tekstem piosenek Edwarda Stachury i przy akompaniamencie gitary razem zaśpiewali piosenkę „Nie rozdziobią nas kruki.” Stachura zaczął pisać w młodym wieku, mając 17 lat. Zdobył wykształcenie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim – studiował romanistykę. Książkowym debiutem był zbiór opowiadań „Jeden dzień”. Spory czas pisarz przebywał w miejscowości Kotla, leżącej na ziemi głogowskiej. Stachura wypowiadał się w różnych formach: lirykach, poematach, utworach z pogranicza prozy poetyckiej, refleksyjnej i narracyjnej. Edward Stachura popełnił samobójstwo przez powieszenie w swoim mieszkaniu w Warszawie. Zostawił po sobie, jaką ostatnią swoją pracę, taki utwór: Umieram
|




Komentarze