Już niedługo
Reklama

Komentarze
- PILNE! SKRADZIONY OWCZAREK Z PUNKTU ZATRZYMANIA! ...
Mam takie głupie pytanie. Dlaczemu zabrano właścicielowi "pięknego długowłosego owczarka niemieckieg...
- pioter - PILNE! SKRADZIONY OWCZAREK Z PUNKTU ZATRZYMANIA! ...
Psa zamknięto w kojcu Urzędu Miasta bez zgody jego właściciela. Zapewne właściciel tylko uwolnił go ...
- Kraków - PILNE! SKRADZIONY OWCZAREK Z PUNKTU ZATRZYMANIA! ...
wyjaśni ktoś po co złodziejom pies? jedyne co mi przychodzi do głowy, że na mięso do kebaba
- P.K. - Zapisz się do MIG-a, aby otrzymywać szybkie komuni...
czas rozpocząć "ucieczkę do przodu"! Ta nibyprawica rozpoczęła kampanię wyborczą chociaż to dopiero ...
- eSPe - Sztab już działa. Przed nami 34 Finał WOŚP!
życzę Ci ani Twojej rodzinie żebyście musieli z tego sprzętu korzystać
- 1410
Z małej chmury duży deszcz |
| Mariusz Szczygieł | |||
| poniedziałek, 25 marca 2013 22:46 | |||
Najmniejszą salę koncertową w Radzyniu wypełniły po raz kolejny potężne emocje, które zaowocowały zebraniem kilku ładnych setek na pomoc podopiecznym stowarzyszenia Ósmy Kolor Tęczy. A jednak można! - chciałoby się wykrzyczeć. Można! Jak zwykle trzeba pomysłu - na taki wpadli tym razem radzyńscy licealiści. Także oni chcieli pomóc dzieciakom z "ósemki", grając i śpiewając dla innych. Piosenki Anny Marii Jopek, Hanny Banaszak, Ewy Demarczyk i Bogusława Meca wyczarowywała swoim głosem Beata Chromik, przy akompaniamencie Pawła Janowskiego (gitara) i Rafała Bosko (klawisze). Przestrzeń pomiędzy piosenkami zagospodarowała Kaja Szymańska, czytając poezje Joanny Guz. Miłą niespodziankę przygotowała także Bożena Płatek - dyrektor Gimnazjum nr 1, która przyniosła do kawiarni wykonane wcześniej palmy wielkanocne. Palmy zostały zlicytowane, a pieniądze trafiły oczywiście do skarbonki zbiórki. Druga część wieczoru została poświęcona twórczości Jacka Kaczmarskiego. Zobaczyliśmy i usłyszeliśmy w niej Kamila Ucińskiego, który tym razem wystąpił w nietypowej dla siebie roli - oprócz gry na gitarze, zaśpiewał także teksty Kaczmarskiego. Ponownie usłyszeliśmy także Pawła Janowskiego, którego głos doskonale brzmiał w małej salce Kofi&Ti, pośród kolorowych obrazków Sławomira Walencika. Wieczór zamknął występ Jacka Musiatowicza, który na długo pozostanie w pamięci wszystkich gości kawiarni. Jacek po wykonaniu kilku utworów swojego imiennika przypomniał swoje najlepsze kawałki, przeplatając je barwnymi historiami. Można - doskonale się bawić, pomagając innym. Można zrobić wiele, dając tak niewiele. Można!
|






