Już niedługo
Reklama

Komentarze
- Radzyńskie sensacje i żarty na Prima Aprilis!
to dobry pomysł -należałoby przebadać nim poniektóre urzędy. tam to by się dopiero znalazły anomalie...
- emenemsik - Chirurgia wraca do szpitala
Była chirurgia,chirurdzy ratowali zdrowie i życie wielu chorych. W pewnym momencie coś się załamało....
- niepokorny - Dobry miesiąc!
Zbieżność dat przypadkowa. Prawda?
- pioter - Fundusz szwajcarski: #3 EkoMobilny Radzyń – zrówno...
Uf, całe szczęście że to prima aprilis!!!
- svk - Fundusz szwajcarski: #3 EkoMobilny Radzyń – zrówno...
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
"Ostatni seans" Tomasza Młynarczyka |
Mariusz Szczygieł | |||
poniedziałek, 14 maja 2012 07:30 | |||
- Słuchajcie. Poszedłem zaprosić chłopaków - Darka i Andrzeja. Poszedłem w piątek - nikogo nie ma - odwołali seans. W sobotę poszedłem - odwołany seans. W niedzielę odwołany seans. Myślę - Boże, żebym nie wykrakał. Tu "Ostatni seans" - ogłoszę jeszcze śmierć kina - opowiadał tę najnowszą anegdotę o radzyńskim kinie Tomasz Młynarczyk. - Uderzam do podświadomości ludzi, żeby zaczęli może chodzić do kina - tłumaczył tytuł wystawy autor. Na swoich zdjęciach Młynarczyk uwiecznił pracę dwóch pracowników radzyńskiego kina - Dariusza Żurawskiego i Andrzeja Żyłki. - Cieszyłem się, że byli cierpliwi. Wiedzieli po co przyszedłem. Trochę ich zaskoczyłem, bo wpadłem na pomysł i od razu chciałem go zrealizować. Starałem się im nie przeszkadzać - tu chodzi głównie o Andrzeja Żyłkę. Nie robiłem zdjęć z lampą, tylko w świetle zastanym, dlatego nieraz go prosiłem żeby jeszcze troszeczkę cierpliwie w tej pozie wytrwał. Ogólnie dobrze nam się współpracowało i dziękuję im przede wszystkim właśnie za cierpliwość - ujawniał kulisy powstania prac fotografik. Dobór koloru był naturalny - Sepia. Całe życie widziałem kino w tym kolorze. Raz, że mrok. Dwa, że specyficzny kolor, który tam właściwie jest takim dominującym kolorem. Parkiet, boazeria, te wszystkie światła, takie półmroczki - to wszystko był dla mnie kolor sepii. Taki zbliżony właśnie do tego, który widziałem. I on tworzy taki półmrok. To jest kolor naszego kina w Radzyniu. Tak chciałem to pokazać - uzasadnia swoją decyzję. Większość zdjęć powstała w ciągu jednego seansu. Prawie wszystkie przenoszą nas do projektorowni, której nie mamy okazji oglądać będąc w kinie. Miejsce to nie było dotychczas dostępne również dla Tomka - To miejsce mnie zachwyciło. Wyobrażałem sobie co jest tam na górze i najfajniejsze było to, że się nie rozczarowałem. Inaczej się ogląda miejsca, o których się całe życie marzyło żeby tam być. Gdy w końcu tam docierasz, zwracasz uwagę na każdy element. Widziałem tam niełatwą pracę Andrzeja, który szybko musi zmieniać filmy. W międzyczasie tłumaczył, który projektor ma być najpierw uruchomiony, jak szybko trzeba przewinąć, taśma się zerwie - trzeba ją szybko sklejać odpowiednimi urządzeniami. Nie jest to takie proste jakby się mogło wydawać. To ciężka praca - z sentymentem w głosie Tomek wspomina wizytę w królestwie Andrzeja Żyłki. Jeśli Wy też chcecie podejrzeć pracę Darka i Andrzeja - zapraszamy do Radzyńskiej Izby Regionalnej. Wystawa "Ostatni seans" będzie otwarta jeszcze dwa tygodnie. Wernisaż odbył się w piątek 11 maja 2012 roku.
{play}/media/audio/120511-mlynarczyk.mp3|[AUTOPLAY]{/play}
|