Już niedługo
Reklama

Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Pięćdziesiątka Mariana Kwasowca |
| Michał Maliszewski | |||
| poniedziałek, 22 stycznia 2018 07:00 | |||
Koncert odbył się wczoraj 21 stycznia br. o godzinie 16.00 w sali widowiskowo-kinowej Radzyńskiego Ośrodka Kultury. Wszystkie miejsca były zajęte. Koncert zgromadził liczną rzeszę przyjaciół i fanów muzyki Mariana Kwasowca. - Keith Richards powiedział kiedyś, że jedyne honorowe wyjście z Rolling Stones to jest śmierć – rozpoczął prowadzący koncert. – Można to rozszerzyć, że w ogóle jedyne wyjście z Rock&Roll’a to śmierć, a Marian Kwasowiec jest tego ucieleśnieniem – zapowiedział artystę Adam Świć. - Przeżegnam się i podziękuję Bogu – rozpoczął artysta. – Dziękuję, że dożyłem tego dnia. Ja tak wyglądam, bo to jest tylko opakowanie, a środek jest niestety do wymiany. Bóg tak robi, że jeszcze mnie trzyma na tej planecie. Dzisiaj zagram swoje autorskie utwory, które były pisane z sercem, są naprawdę szczere. Udało mi się napisać kilka pięknych piosenek – mówił Marian Kwasowiec. Artysta wraz z zespołem zaprezentował około 40-minutowy przegląd swoich autorskich piosenek. Oprócz tego zagrał solówkę na perkusji, a później na tym samym instrumencie wybijał rytm pod covery, które śpiewał Piotr Matysiak. Chwilę po nich na scenie wystąpili: Jakub Kotowski (saksofon), Karol Strojek (klawisze), Wojciech Śliwiński (perkusja), Michał Stefaniak (bas) – okrzyknięci jako „Zespół Dzieci Mariana Kwasowca”, następnie Molass Band oraz Kemah. Zachęcamy do obejrzenia galerii zdjęć:
|







Komentarze