Wtorkowe spotkanie to mecz pełen niepewności, emocji i radości- dla każdej z drużyn.
Alfa BS Radzyń Podlaski w dramatycznym meczu pokonała Silesię Miechowice 3:2. Ostatni raz drużyny spotkały ze sobą 2 lata temu (w pierwszej lidze). Wtedy spotkanie zakończyło się zwycięstwem Silesii 7:3. Tym razem goście odjechali do Miechowic z gorszymi humorami. Bohaterem spotkania okazał się Radek Mrkvicka, który z meczu na mecz utwierdza swoją wysoką pozycję w radzyńskim zespole.
Mrkvicka odwrócił losy spotkania wyrównując 2:2, po przegranych meczach Wenliang Xu z Chen Wangiem i Marcina Kusińskiego z Martinem Pavlicą. -Porażka ze swoim chińskim kolegą z drużyny przeciwnej nie jest żadną ujmą dla naszego zawodnika- mówił o przegranej Wenliang Xu Dariusz Wierzchowski. Przeciwnik Wenlianga nie dał się bowiem pokonać dotychczas w żadnym meczu polskiej ekstraklasy. Kiedy przegrywał Marcin Kusiński, zapowiadany jako nasz najsilniejszy zawodnik, radzyńscy kibice przestali już chyba wierzyć w szanse na zwycięstwo, a głośniejsze na trybunach było 12 osób z Miechowic.
-Marcin zagrał słabo. Kontuzja jest już wyleczona, ale trzeba mu jeszcze trochę czasu, aby przyzwyczaił się do emocji, które towarzyszą każdemu spotkaniu. Czym innym jest gra na treningu, a czym innym powrót do gry po ośmiu miesiącach przerwy. Liczę na to, że jego 5 minut jeszcze nadejdzie- z wiarą w swego zawodnika tłumaczył wynik spotkania Kusińskiego Dariusz Wierzchowski. Jego słowa potwierdził trener rywali, Michał Napierała - Miłą niespodzianką był Pavlica. "Kusy" (Marcin Kusiński) widział go w Nadarzynie i myślał, że go ogra. Niestety... "Pan Profesor" się przewiózł, myślał że Pavlica jest nieprzygotowany, ale on już gra. To jeszcze nie jest czas Marcina. Kontuzja jeszcze tkwi w jego głowie. Boi się przenieść ciężar ciała- miał Achillesa- nawet widać, że jedną nogę ma szczuplejszą. Ale... "Kusy" jeszcze pokaże swoje z czasem. Podejrzewam, że jeszcze miesiąc, dwa mecze jeszcze zagra jakieś takie... przegra, wygra, ale się odnajdzie- mówił. - Ważne, że zaczyna- dodał trener Silesii.
-Największym wygranym był Radek Mrkvicka, który pokonał niepokonanego do tej pory Chińczyka Chena- podsumowywał spotkanie Dariusz Wierzchowski. -Chen troszkę nonszalancko podszedł do meczu... Myślał, że tu na spokojnie wygra, ale Radek Mrkvicka pokazał klasę- pokazał, że Radzyń będzie miał z niego dużo pociechy. Gdyby Chen był może bardziej skupiony, i gdyby był między nami kontakt językowy, podjerzewam, że Mrkvicka by nie wygrał, a u nas- mogę się założyć, że nie wygra- komentował walkę wieczoru trener Napierała.
Szalę zwycięstwa na korzyść radzyńskiego zespołu przechylił Wenliang Xu. W ostatnim meczu spotkania pewnie pokonał Jarosława Tomickiego 3:0. Radzyń obroniony! Połowę spotkania rozegranego 25 października 2011 roku cieszyli się kibice Silesii, drugą połowę Alfy Radzyń Bank Spółdzielczy. Oby tak dalej!
P.S. Pochwałę otrzymał także sędzia spotkania - Kiedy sędziuje Marian Wardzyński, to bohaterami meczu są zawodnicy, a nie sędzia- powiedział nam po meczu Marian Olszewski- kibic radzyńskiej drużyny z Parczewa. (Co miał na myśli?- To wiedzą ci, którzy byli na trybunach)
Alfa Bank Spółdzielczy Radzyń Podlaski - Armada BTTS Silesia Miechowice 3:2
Radek Mrkvicka - Jarosław Tomicki 3:0 (11:8, 11:9, 11:4)
Xu Wenliang - Wang Chen 1:3 (4:11, 11:8, 4:11, 10:12)
Marcin Kusiński - Martin Pavlica 1:3 (11:6, 9:11, 6:11, 7:11)
Radek Mrkvicka - Wang Chen 3:1 (11:6, 5:11, 11:7, 14:12)
Xu Wenliang - Jarosław Tomicki 3:0 (11:8, 11:4, 11:7)
| « poprzednia | następna » |
|---|


