Po zwycięstwie z Chełmianką w finale wojewódzkim Pucharu Polski kibice oczekiwali wyrównanego pojedynku.
Rzeczywistość okazała się brutalna. W pierwszej połowie byliśmy tłem dla grających przeciętny, ale twardy futbol podopiecznych Tomasza Złomańczuka. Słupek i doskonałe parady Bartosza Klebaniuka chroniły Orlęta przez blisko pół godziny gry. Bramkarz gospodarzy skapitulował w 27 minucie po strzale Pawła Myśliwieckiego. Doskonałą okazję bramkową zmarnował Karol Rycaj i tyle okazji bramkowych mieliśmy w pierwszej odsłonie meczu.
Druga część spotkania była bardziej wyrównana jednak warunki gry dyktowali goście. Trafienie Tomasza Brzyskiego na 2 : 0 uspokoiło grę. Orlęta nie potrafiły skutecznie wykończyć stałych fragmentów, a krótko kryci napastnicy nie wypracowali dobrej okazji na zdobycie gola i ostatecznie trzy punkty odjechały do Chełma.
| « poprzednia | następna » |
|---|



























Komentarze