Dwa gole byłego piłkarza Orląt Pawła Myśliwieckiego - „Myśliwego” pozbawiły wszelkich złudzeń na poprawę ligowej lokaty nielicznie zgromadzonych i zziębniętych najwierniejszych sympatyków radzyńskiej drużyny.
Pierwszą połowę meczu radzyńscy piłkarze rozpoczęli bardzo obiecująco. Dobra gra podopiecznych Rafała Borysiuka przyniosła efekt w 16 minucie. Trafienie Rafała Nowaka dało prowadzenie zespołowi gospodarzy. Strzały Mateusza Olszaka i Pawła Myśliwieckiego nie stanowiły zbytniego zagrożenia dla Bartosza Klebaniuka.
Początek drugiej połowy należał również do piłkarzy z Radzynia. Okazję na podwyższenie wyniku miał Jakub Syryjczyk. Gra Orląt zaczęła się psuć po niefortunnych zmianach. W 73 minucie Bartosz Klebaniuk sfaulował szarżującego na bramkę Dawida Skoczylasa. Paweł Myśliwiecki z jedenastu metrów wyrównał rezultat meczu. Gol dla Hetmana podciął skrzydła piłkarzom gospodarzy. Efektem słabości zespołu Rafała Borysiuka było drugie trafienie Pawła Myśliwieckiego w 82 minucie. Orlęta próbowały odrobić straty. Dwie okazje Radosława Kursy nie przyniosły efektu bramkowego, bardzo potrzebne radzyńskiej drużynie trzy punkty odjechały do Zamościa a kibice pozostali na długą zimową przerwę z niespełnionymi nadziejami i obawą o ligowy byt.
Zdaniem większości obserwatorów zespół Orląt wymaga radykalnej przebudowy. Większych zastrzeżeń do ambicji w i zaangażowania zawodników w grę nie można mieć. Widać brak taktyki oraz problemy z trafieniem do bramki przeciwników. Najmniejsza ilość zdobytych bramek w lidze powinna dać Zarządowi Klubu wiele do myślenia.
Orlęta Radzyń-Hetman Zamość 1 : 2(1 :0). Bramki: dla Orląt Rafał Nowak 16’; dla Hetmana Paweł Myśliwiecki 73'(karny) i 82'.



























Komentarze