Nie musimy już nosić maseczek na dworze.
Możemy już organizować imprezy do 150 osób, w kościele może modlić się nieograniczona liczba wiernych, w sklepach przebywać dowolna liczba osób, można też organizować wesela, chodzić do restauracji.
Coraz mniej obostrzeń, ale... niestety liczba zakażeń w kraju nie chce zrobić tego samego. Tylko w weekendy liczba nowych zachorowań spada poniżej 300, ale wtedy wykonuje się mniej badań.
To fakt.
To widać na wykresie poniżej.
Nie jestem lekarzem, epidemiologiem, ani specjalistą w podobnej dziedzinie. Nie będę straszył, bo każdy widzi jak jest i ma swój rozum. Uważam tylko, że to jeszcze nie koniec pandemii i jeśli nie będziemy czujni, to słupki jeszcze skoczą do góry. Proszę Was jedynie o to, aby zabierać maseczkę ze sobą i nosić ją tam, gdzie jeszcze trzeba. A więc w urzędach, instytucjach, sklepach itd.
Zadbajcie o zdrowie osób, które pracują dla Was.
| « poprzednia | następna » |
|---|



Komentarze
https://www.youtube.com/watch?v=viIMEVLxt5c
boli, prawda?
A tak a pro po. Nie masz żadnych merytorycznmych argumentów. Szkoda dyskusji. Baw się na ile dzisiaj bo na nic więcej cię nie stać.