Nasza złota piętnastka zameldowała się przed chwilą na polu namiotowym w Czarncy.
Do południa było zimno, potem "złapał" ich grad, w Czarncy było ciepło, ale właśnie zaczęło padać. - Jak to na pielgrzymce bywa... załamania są bardzo szybkie... - skwitował w dzisiejszej relacji z trasy ksiądz Michał - nasz przewodnik.
- To najdłuższa i najgorsza trasa - tak opisuje ten odcinek jedna z dawnych pątniczek. - W kalendarzyku jest 31 kilometrów, ale tak naprawdę jest blisko 40 - dodaje. A Czarncę od Jasnej Góry dzieli już tylko 60 kilometrów! To tylko 2 dni pielgrzymowania, a trzeciego uroczyście wejdą przed tron Najjaśniejszej Pani.
Posłuchajcie, jak dzień opisuje ksiądz Michał i oglądajcie zdjęcia, które nadesłała nam Agnieszka. A jest ich dzisiaj całkiem sporo.
{play}media/audio/pielgrzymka16/160811-burdach.mp3{/play}
P.S. To zdjęcie kostki w galerii to tak naprawdę zdjęcie gradu, który spadł dzisiaj na ich głowy.
| « poprzednia | następna » |
|---|
























Komentarze