24 października mieliśmy okazję poznać Norberta Skrzyńskiego – podróżnika, który spędził w Iranie dwa miesiące, a dotarł tam… autostopem!
Z opowieści znajomych słyszał same negatywne opinie o Iranie, ale mimo to razem ze swoją przyjaciółką Jagodą Pietrzak postanowił się tam wybrać. Przyjaciele opowiadali mu, że tamtejszy transport publiczny jest bardzo drogi - okazało się, że jest zupełnie inaczej. Mówili o wojnie, a on znajdował granaty pod namiotem – mowa tu oczywiście o owocach, którymi częstowali go Irańczycy.
W Iranie alkohol jest nielegalny, kobiety mogą mieć odkryte tylko dłonie i twarz, herbata jest napojem pitym w każdym domostwie na powitanie, a Irańczycy kochają fastfoody. Fanom internetu podróżnik zdradził, że serwisy facebook i youtube są zakazane, lecz Irańczycy potrafią obejść blokady i pytają turystów, czy mają konta na tych portalach.
Opowieściom Skrzyńskiego towarzyszył pokaz slajdów z tej fascynującej wycieczki. Mogliśmy dostrzec piękne widoki – ciekawostką są domy, a dokładniej ich dachy tworzące drogę, brak poszanowania do znaków towarowych np. Coca-Cola zmienione na Zoza-Cola oraz emanującą ze zdjęć otwartość mieszkańców Iranu.
Jako, że nic nie zastąpi opowieści podróżnika poniżej prezentujemy Wam nagranie ze spotkania z Norbertem Skrzyńskim.
{play}media/audio/131024-podroznik.mp3{/play}


























Komentarze