„Ten dom kupiłem trzy lata temu" – mówi 53 letni mieszkaniec Żabikowa Marek Domański.
„Codziennie chodzę do pobliskiego sklepu na zakupy. Tak było też dzisiaj. W sklepie usłyszałem, że mój dom się pali. Straciłem cały mój dobytek. Zostałem z tym co mam na sobie. Nie wiem co ze mną będzie."
W tych kilku zdaniach zawiera się tragedia człowieka, któremu w ciągu kilkudziesięciu minut ogień odebrał cały majątek. Ogień najprawdopodobniej rozgorzał około godziny 20. Jego gaszenie utrudniał 19–sto stopniowy mróz oraz zalegający na drodze dojazdowej do domostwa śnieg. Zastępy Ochotniczej i Państwowej Straży Pożarnej pomimo ekstremalnych warunków ugasiły pożar.
Panem Markiem zaopiekowali się policjanci z KPP w Radzyniu – został odwieziony do noclegowni.
| « poprzednia | następna » |
|---|


