
Komentarze
- Burmistrz Radzynia z wotum zaufania i absolutorium...
Najlepiej krytykować kogoś kto przejmuje podwórko z chwastami, nie jest źle
- 197710 - Burmistrz Radzynia z wotum zaufania i absolutorium...
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Czyli - z jednej strony prawda, bo faktycznie mniejsza wypłata, ale ... Rzetelność wymaga, by napisa...
- zimny - Mamy milion siedemset na Zbulitowską!
No tak , warszawska nie zrobiona , Chomiczewskiegi nie skończone a on już się zabiera za Zbulitowską...
- olka.123 - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Grafika i cały artykuł to jedna wielka MANIPULACJA. Różnica wynika tylko i wyłącznie z wysługi lat. ...
- P.K.
Borki. Osobówką w wóz strażacki |
| Michał Maliszewski | |||
| sobota, 04 kwietnia 2015 13:37 | |||
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że strażacy jechali ze Starej Wsi w stronę Lublina, natomiast kierujący samochodem marki Opel Vectra podążał w stronę Radzynia Podlaskiego z Kocka. Kierowca wozu strażackiego przejeżdżał przez skrzyżowanie na sygnałach, jednak nie został zauważony przez podróżującego oplem, który uderzył go w tył pojazdu. Teraz przyczyny wypadku ustalają mundurowi z radzyńskiej drogówki. Droga jest przejezdna. W związku z okresem świątecznym ruch na drogach jest wzmożony. Radzimy zachować ostrożność.
|






Komentarze
Po pierwsze - na pewno nie miał włączonego sygnału dźwiękowego. Nie jestem jednak w stanie stwierdzić czy działał sygnał świetlny.
Po drugie - wóz strażacki wyjeżdżał z drogi podporządkowanej i musiał udzielić pierwszeństwa autom nadjeżdżającym 19-ką. I na nic tu gadanie że był uprzywilejowany bo nie miał włączonego sygnału dźwiękowego (a to czyni go zwykłym pojazdem).
Po trzecie - kierowca Opla jechał przepisowo i z odpowiednią prędkością. I całe szczęście bo nie wiadomo jakby to się skończyło w innym przypadku.
Reasumując - kierowca wozu strażackiego NIE POWINIEN wyjeżdżać na drogę widząc nadjeżdżający pojazd, a czemu wjechał to nie wiadomo. Możliwe że nawet nie spojrzał na drogę bo jako kierowca wozu uprzywilejowanego czuł się zbyt pewnie by na nią wjechać.
Po drugie, gdy twierdzisz, że nie słyszałeś sygnału a nie jesteś wstanie stwierdzić, czy migały światła, to znaczy, że w ogóle nie widziałeś nic. Nie da się nie zauważyć migających świateł.
Po trzecie nie wiem skąd masz informacje, że Opel jechał prawidłowo - przecież nie siedziałeś za jego kierownicą ani nie trzymałeś radaru w ręku!!