Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Tym którzy chodzą do kościoła już nic nie musi spadać na głowę.
- Che - Nad zalewem powstaje street workout park
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim !!! Zadaszoną główną trybunę wraz z sz...
- sportek - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Masz rację, zabronić. Do kościoła też zabronić, bo cegła nawet w drewnianym może spaść na głowę. Czy...
- eSPe - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Jest mi niezmiernie przykro z powodu tej tragedii. Spoczywaj w pokoju. Czy to wina tych, co wydali z...
- Mar Pol - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Selekcja naturalna. Trzeba było się nie pchać.
- panter
Jak nie dać się oszukać „metodą na wnuczka”! |
| Barbara Salczyńska - rzecznik KPP w Radzyniu Podlaskim | |||
| piątek, 23 stycznia 2015 08:00 | |||
Przekażą informację jak nie dać się oszukać i zostawią ulotkę z ostrzeżeniem. „Metoda na wnuczka” jest najczęściej stosowana przez oszustów wyłudzających pieniądze od osób starszych. Funkcjonariusze współpracują także z Kościołem. Informacje jak nie dać się oszukać przekazują więc także księża. Informacje o działaniach sprawców są również dostępne na stronach internetowych Policji. Ponad 5 tysięcy ulotek z informacją jak nie dać się oszukać trafiło już do dzielnicowych z garnizonu lubelskiego. Teraz mundurowi będą odwiedzać osoby starsze, ponieważ to one najczęściej padają ofiarą oszustów. Jedną z najpopularniejszych metod jest „metoda na wnuczka”. Dzielnicowi opiszą sposoby jakimi posługują się sprawcy. Przedstawią jak przebiega taka rozmowa przez telefon i na co zwrócić szczególną uwagę. Jest to kolejna inicjatywa policjantów mająca na celu zmniejszenie liczby przypadków oszustw. Funkcjonariusze współpracują także z Kościołem. Informacje jak nie dać się oszukać przekazują więc także księża. Informacje o działaniach sprawców są również dostępne na stronach internetowych Policji. Przypominamy! Oszuści podczas rozmowy podają się najczęściej za wnuczka lub dalszego krewnego. Zmianę głosu tłumaczą chorobą gardła i zdenerwowaniem. Twierdzą, że spowodowały wypadek drogowy i muszą wpłacić dużą sumę pieniędzy, aby nie trafić za kratki. Żądają dużych sum sięgających nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych po czym stopniowo zmniejszają kwotę. Sondują w ten sposób jaką kwotą oszczędności dysponuje ich ofiara. Niekiedy oszuści podają się za policjanta. Przekonują, że ich wnuczek jest zatrzymany za spowodowanie wypadku. Aby mógł wyjść na wolność potrzebne są pieniądze. Po umówioną kwotę ma się zjawić znajomy wnuczka. Porady:
|





