Zarzut kradzieży ciągnika marki Ursus C-330 wartego około 15 tysięcy złotych usłyszał w sobotę (21.04) 34-latek z gminy Radzyń Podlaski.
Jak wstępnie ustaliła policja, mężczyzna wykorzystując nieobecność domowników, z posesji rodziców skradł ciągnik należący do swojego brata i sprzedał go 62-letniemu mieszkańcowi gminy Kąkolewnica.
Kradzież została zgłoszona w piątek (20.04) przez matkę pokrzywdzonego. Ciągnik był własnością jej syna jednak obecnie stał w garażu na jej posesji w miejscowości Paskudy (gmina Ulan).
Policjanci, jeszcze tego samego dnia odzyskali skradzione mienie. Mężczyzna po dokonaniu sprzedaży, zdążył już "upłynnić" część pieniędzy. Funkcjonariusze szybko ustalili, gdzie znajduje się ciągnik i odzyskali sprzęt od "nowego nabywcy", który już rozpoczął nim prace polowe. Obydwaj mężczyźni przyznali się do zarzucanych im czynów. Ursus wrócił do właścicieli, natomiast mężczyźni za swe czyny odpowiedzą przed sądem. 62-latek odpowie za paserstwo. Za ten czyn grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.
| « poprzednia | następna » |
|---|



























Komentarze