Wczoraj późnym wieczorem, na ulicy Zbulitowskiej doszło do tajemniczego zdarzenia.
Jak zeznała jedna z mieszkanek ulicy, mogło to być około godziny 22.00 bo właśnie wtedy usłyszała dziwny huk za oknem. Dopiero rano okazało się, że zostało uszkodzonea auto Ireneusza Antola, a winowajca zbiegł z miejsca zdarzenia. Kierowca zaparkował swój samochód wieczorem na rogu ulic Zbulitowskiej i Baczyńskiego z racji, że ulica na której mieszka jest w trakcie remontu i nie ma możliwości wjechania na posesję. Dopiero rano mężczyzna zauważył uszkodzenia w swoim aucie.
Jak wynika z wstępnych ustaleń, sprawca uszkodzenia jechał od strony ulicy Wisznickiej i przejeżdżając obok VW Passata zaczepił go swoim prawym bokiem. Przybyła na miejsce policja zabezpieczyła ślady i wszczęła postępowanie. Właściciel passata za pomoc we wskazaniu sprawcy przewidział nagrodę pieniężną.
Kontakt z Ireneuszem Antolem możliwy jest także za naszym pośrednictwem.


























