Późnym wieczorem w poniedziałek 22 sierpnia br. radzyńska straż pożarna interweniowała na Koszarach.
Około godz. 22 strażacy zostali wezwani do pożaru komórki jednego z mieszkańców Koszar. Komórka nie była zamknięta, a przedmioty wydobywane przez strażaków wskazywały na to, że ktoś w niej wcześniej sypiał. Można przypuszczać, że to właśnie dziki lokator przyczynił się do zaprószenia ognia. Akcję zakończono tuż przed godz. 23, po wydobyciu z komórki góry makulatury, drewna i innych odpadów.























