- Co byś nie napisał i tak będzie dobrze - odpowiedział mi z uśmiechem Marcin Melchior (perkusista Moll Ass Band) po koncercie "Raz, Dwa, Trzy", kiedy głośno zastanawiałem się, jak opowiedzieć Wam o tym koncercie. Tu zwyczajnie trzeba było być i wtedy nie potrzeba już żadnych słów.
Moi drodzy... Ten, kto był kiedykolwiek na ich występie, ten wie. Ten, kto ich nie widział na żywo, musi sobie to wyobrazić. "Raz, Dwa, Trzy" to maszyna sceniczna, która z piosenki na piosenkę napędza się coraz bardziej. Muzycy nie dali w niedzielny wieczór szans radzyńskiej publiczności. Dosłownie - nie dali czasu na oklaski, chociaż publiczność bardzo chciała, bo było za co.
Piosenka za piosenką, bez przerw, non stop, przez 2 godziny - czarowali publikę zgromadzoną w "Oranżerii". Z każdego odgrywanego przez nich dźwięku i wyśpiewanego przez Adama Nowaka słowa, emanowała pewność tego co robią i dziwny spokój - scena to ich dom i czują się tu wyśmienicie - to pewne. I miałem wrażenie, że mogliby tak śpiewać, i grać jeszcze długo, długo... bo świetnie się przy tym bawili. I my też.
Oklaski i czapki z głów. Oby więcej takich gości na deskach radzyńskiej "Oranżerii".
Zespół "Raz, Dwa, Trzy" wystąpił w Radzyniu Podlaskim w niedzielę, 30 sierpnia 2015 roku, jako gwiazda trzeciego dnia, dwudziestych, jubileuszowych Ogólnopolskich Spotkań z Piosenką Autorską "Oranżeria" 2015.
| « poprzednia | następna » |
|---|























Komentarze