- Dziękuję serdecznie za zaproszenie do Radzynia. Tą wystawę poświęcam moim nieżyjącym rodzicom, w większości była robiona dla nich. To tutaj się urodziłem, dzięki nim się wykształciłem, swoją wyobraźnię, swoją wolność i ścieżki zawdzięczam im bo z tego powstała ta twórczość – mówił Krzysztof Bojarczuk, otwierając w piątek (31.08) wystawę swoich prac.
Bojarczuk urodził się 10 marca 1961 roku w Radzyniu Podlaskim. W 1981 roku ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Lublinie zaś w latach 1983 – 1989 ukończył studia na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jego pasją jest malarstwo i rysunek.
Na wystawie zostały zaprezentowane prace malarskie artysty, w których głównie poruszane są problemy związane z kompozycją i kolorem.
- Trudno jest przyjechać do swojego domu i pokazywać to, co się robi. W pracach idę wyznaczonym punktem, własną ścieżką, ale wiem, że jeszcze bardzo dużo przede mną. Natomiast jest to jednorodne, jest to coś, co pokazuje mój świat, który staram się kreować i być wiernym sobie. Ja robię niby ciągle to samo, lecz jedni oglądając prace mówią, że to jest starość a inni, że jest to bardzo nowoczesne – mówił na zakończenie artysta.
Wystawę można oglądać w dni robocze w godzinach 8.00 – 15.00 do 15 października w Radzyńskim Ośrodku Kultury.
| « poprzednia | następna » |
|---|



























