Kiedy czytacie ten tekst, nasza grupa jest już w Przytocznie.
- Anno lej! - z radością krzyczeli przez lata, wchodząc do tej miejscowości. Bo to już kawałek drogi pod nogami... Niby blisko, ale odległość już czuć w stopach.
Nasza grupa była dzisiaj rano najliczniejsza - wiadomo - było dużo odprowadzających, ale grupa i tak liczy 80 osób. To sporo, patrząc na inne, wychodzące dzisiaj rano w drogę. Zobaczycie sami. Na trasie nie obyło się też bez przygód. Nasi pątnicy tylko zdążyli usiąść na odpoczynek w Tchórzewie, a za chwilę na drodze zderzyły się ze sobą dwa samochody... Dzieje się.
Parę zdjęć z trasy...
| « poprzednia | następna » |
|---|