Na drugiej w tym roku sesji Rady Powiatu (21.02) oprócz zaplanowanych tematów, nie mogło zabraknąć spraw związanych z przyszłością Pałacu Potockich.
Jako pierwszy głos w tej sprawie zabrał radny Józef Korulczyk, dociekając spraw związanych z zagospodarowaniem zespołu pałacowo – parkowego i dalszą jego przyszłością.
- Jak widać temat bardzo mocno interesuje nie tylko samych radnych ale i mieszkańców, co można zauważyć po ilości wystawionych komentarzy na iledzisiaj.pl. Komentarze były bardzo wyważone i widać, że ludzie poważnie podchodzą do tego tematu.
Poza tym blisko 600 osób odwiedziło w niedzielę pałac. Nie jest to gorący kartofel, który trzeba już wyciągać z ogniska, jednak z drugiej strony nie można też odciągać tej sprawy bo materia jest taka, że ulega degradacji i tak też się dzieje z pałacem. Ci którzy byli to widzieli, że stan w wewnątrz nie jest rewelacyjny. Żałuje bardzo, że nie udało mi się zaprosić do środka konserwatora, bo chciałem bardzo żeby odpowiedział mi na pytanie: co on robił, w sytuacji kiedy od samorządu wbicie gwoździa w ścianę wymaga pozwolenia konserwatora? Co robił, kiedy przez tyle lat była prowadzona przez sąd radosna twórczość remontowo – budowlana wewnątrz pałacu, zamykanie okna na piankę, podwójne kaloryfery i wiele więcej – odpowiadał na pytania starosta Lucjan Kotwica.
Poruszono również sprawę ewentualnej wyceny obiektu do sprzedaży.
- Nie mam pojęcia jaka będzie wycena radzyńskiego pałacu. Dzisiaj dowiedziałem się o podobnej budowli na sprzedaż w Rejowcu, którą wyceniono na 400 tysięcy złotych. Pewnych rzeczy w naszym przypadku nie da się wycenić, bo jak wycenić rzeźby? Nie ma takiego cennika, to jest dobro narodowe i wycena każdego elementu jest rzeczą nierealną – tłumaczył Kotwica.
| « poprzednia | następna » |
|---|























Komentarze