Kibice radzyńskiego klubu LKS Orlęta nieraz apelowali, że na miejskim stadionie brakuje zadaszenia trybun.
Burmistrz odpowiadał, że sytuacja finansowa miasta nie pozwala na podjęcie takiej inwestycji. Niedawno na naszą skrzynkę mailową trafiła wiadomość od mieszkańca Radzynia, a zarazem kibica, który dopytywał o sztuczne boisko: - W Państwa artykule z 21 marca (tutaj!) bieżącego roku Burmistrz mówił, że zadaszonych trybun na razie nie będzie, natomiast można liczyć na wsparcie klubu w takich inwestycjach jak: nawadnianie boisk, solary, które zapewnią ciepłą wodę użytkownikom obiektu oraz boisko ze sztuczną nawierzchnią. Pragnę poruszyć temat sztucznego boiska - na jakim etapie są prowadzone działania w tym kierunku, czy piłkarze niebawem doczekają się godnych warunków do treningu i sparingów - zwłaszcza zimą. W imieniu własnym oraz kibiców proszę o podjęcie tematu – zakończył nasz Czytelnik. Zgodnie z prośbą przekazaliśmy te pytania włodarzowi naszego miasta.
- W Radzyniu zostały stworzone dla piłkarzy bardzo dobre, wręcz wzorcowe warunki, jakich inne miasta nam zazdroszczą – odpowiedział Jerzy Rębek. - Mamy u nas modelowy przykład, jak może wyglądać obiekt sportowy. Jeśli ktoś w to wątpi, może porównać pod tym względem Radzyń z innymi miastami, nawet dużo większymi od naszego. W tym miejscu pragnę wyrazić uznanie dla moich poprzedników, którzy takie warunki stworzyli - warto to dostrzegać, bez względu na sympatie i różnice zdań, które mogą występować w innych kwestiach – powiedział burmistrz Rębek, po czym kontynuował odpowiedź: - w tej sytuacji pytanie, czy piłkarze doczekają się godnych warunków do treningów i sparingów, uważam za nieporozumienie, nawet nadużycie. Na pewno można pewne elementy ulepszać i będziemy to sukcesywnie czynić, jednak w sytuacji, gdy finansowa kołdra miasta jest krótka, trzeba wybierać. Obecnie priorytetem jest dla mnie stworzenie - jak to zostało wyżej określone - "godziwych warunków" do uprawiania sportu dla dzieci i młodzieży w ramach zajęć szkolnych. W naszych planach jest budowa hali sportowej przy Szkole Podstawowej i Gimnazjum nr 1 oraz salki gimnastycznej dla Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Chmielowskiego. W przypadku SP i Gimnazjum nr 1 - te dwie szkoły mają do dyspozycji praktycznie jedną małą salę gimnastyczną, co absolutnie nie zaspokaja ich potrzeb. Uczniowie szkoły przy Chmielowskiego nie mają sali, w której mogliby swobodnie odbywać zajęcia sportowe – oznajmił włodarz Radzynia Podlaskiego, po czym przeszedł do puenty swojej wypowiedzi: - Priorytetem powinno być stworzenie dla tych uczniów warunków do uprawiania sportu, bo to decyduje o ich zdrowiu i rozwoju fizycznym. Myślę, że to jest oczywiste – zakończył.
| « poprzednia | następna » |
|---|


Komentarze
Burmistrz tyle zaoszczędził ,więc niech da to na wiatę.
Jak już tak liczymy to podliczmy mecze z deszczową pogodą na koniec sezonu ...
Parasol , spacerek i na mecz w deszczyk, nie łaska ??
Piłkarze grają bez parasolek i nie narzekają
To jest piłka ...
Ja widzę więcej , odrodzenie zaczyna się sypać ...
Wszystko można zrobić,zależy od chęci włodarza danej miejscowości. Może i burmistrz coś tam i zaoszczędził,ale póki co zostają parasolki od deszczu i powiedzenie "Kocham deszcz,tylko on na mnie leci".
I liga - brak
II liga - Wisła Puławy
III liga - Motor Lublin i... Orlęta Radzyń Podlaski!!!
Czy ktoś zdaje sobie sprawę z tego, że nasz klub jest czwartym najlepszym klubem w województwie lubelskim?!!!