Z głębokim żalem żegnam moją koleżankę Gienię Bil, bliską memu sercu i wyjątkową osobę, na której mogłam polegać w trudnych latach mojego życia, kiedy to jako samotna matka trójki dzieci potrzebowałam wsparcia i pomocnej ręki.
Wracam często pamięcią do tych momentów, kiedy w środku nocy przez całe miasto towarzyszyła mi w drodze do lekarza z gorączkującym dzieckiem. To właśnie Ona, jak rzadko kto z mojego środowiska zawodowego, rozumiała mnie i ratowała w potrzebie. Jako ciepłą i oddaną osobę wspominają Gienię także moja mama i siostra. I chociaż w ostatnich latach poprzez chorobę nasz kontakt osłabł, to na trwałe pozostaną w moim sercu ślady Jej pięknych czynów. Dziękuję Ci kochana Gieniu za Twoją przyjaźń.
Spoczywaj w pokoju.
Zofia Majczyna z rodziną
| « poprzednia | następna » |
|---|





















