"Dużego fiata" przestano produkować w 1991 roku, "malucha" w 2000, a poloneza w 2002.
Tylko dwie, trzy dekady wystarczyły, aby takie samochody stały się marzeniem niejednego młodego Polaka. W sobotę na parkingu przed radzyńskim Lidlem, wielbiciele polskich (i nie tylko) starych samochodów mieli okazję wymienić się doświadczeniami, wspomnieniami i planami na przyszłość, związamymi z ich pojazdami. Na parkingu zagościły syrenki, fiaty i warszawy. Towarzyszyły im fordy i rodzynek - trabant. Zabrakło tylko poloneza, kolejnego samochodu legendy. Niekwestionowaną gwiazdą została bordowa warszawa na zabytkowych, żółtych "blachach".
Kapiące chromem wielkie auto, co chwila wzbudzało westchnienia podziwu wśród licznych gości zlotu. Jedni wspominali jak się kiedyś takimi samochodami jeździło, inni - ci młodsi - poznawali tajniki techniki sprzed kilkudziesięciu lat i rozwiązania stosowane wtedy w motoryzacji.
Pomysłodawcami radzyńskiego zlotu byli właściciele starych samochodów - Grzegorz Lis i bracia Dariusz i Marcin Kubajko. To co zaprezentowali w sobotę, 4 maja br. na zlocie to jedno. To co zobaczyliśmy, będąc kilkanaście dni wcześniej w ich garażach, możecie zobaczyć w drugiej części galerii zdjęć. Jedno jest pewne - starych, jeżdżących aut w powiecie radzyńskim będzie więcej.
| « poprzednia | następna » |
|---|
























Komentarze
opel-lublin.pl
jezeli ktos chce sie zebrac w wieksza ilosc itd tu w Radzyniu to zapraszam