Mieszkańcy ulicy Brzostówieckiej w Radzyniu, chociaż już kilkukrotnie zgłaszali burmistrzowi chęć podłączenia swoich posesji do kanalizacji, to w dalszym ciągu nie mogą liczyć na przychylność władz miasta w tym temacie.
Burmistrz Witold Kowalczyk za każdym razem twierdził, że w obecnej chwili nie ma wystarczających środków, ponieważ koszty jakie trzeba byłoby pokryć są ogromne.
- Jak nam tłumaczono, te ogromne koszty miały wynikać z konieczności przebicia się pod obwodnicą miejską – wspominają mieszkańcy. Pojawiły się jednak nowe okoliczności i nadzieje na kanalizację powróciły. -Teraz dzięki gminie jest okazja do uniknięcia tych kosztów, tylko chęci pomocy nie ma – tłumaczą.
Gmina Radzyń Podlaski od przyszłego roku rozpocznie inwestycję związaną z zapewnieniem mieszkańcom miejscowości Radowiec dostępu do kanalizacji.
Inwestycja planowana była wspólnie z miastem, które miało dołożyć się, aby skanalizować ulicę Brzostówiecką leżącą nieopodal. Poczyniono już odpowiednie kroki w tej sprawie, zebrano podpisy, wymierzono działki, naniesiono wszystko na mapki, jednak radość mieszkańców trwała krótko, bowiem okazało się, że miasto jednak nie jest zainteresowane budową kanalizacji w tym rejonie.
Jak tłumaczy burmistrz, budowa kanalizacji na tej ulicy stała się niemożliwa, ze względu na finanse.
- Musieliśmy zająć się ulicą Międzyrzecką, na którą dostaliśmy dofinansowanie, kolejną ulicą będzie ulica Wiśniowa, dalej Zielona, Akacjowa, Klonowa, Powstania Styczniowego, na to wszystko mamy już pozwolenia i jeśli tego nie zaczniemy w przyszłym roku, to one przepadną. Moja decyzja to po pierwsze wybór finansowy, a po drugie liczba mieszkańców zamieszkująca daną ulicę. Dochody mamy takie jakie mamy i na chwilę obecną nic nie da się zmienić. Gmina zrobiła projekt, my jako miasto wnieśliśmy uwagę do niego, aby w miejscu waszej ulicy wykonać studzienkę, która w przyszłości pozwoli na dokonanie tej inwestycji. W momencie, kiedy znajdą się środki finansowe, my bez problemu to zaprojektujemy i wykonamy.
Sekretarz gminy Jarosław Ejsmont, nie ukrywa, że taka decyzja wprawiła gminę w lekkie zakłopotanie. - Poważnie zastanowimy się czy nie zmienić planów, bowiem będziemy musieli położyć spory kawałek sieci, który tak naprawdę jest nam zbędny. Niewykluczone jest, że w takim przypadku zrezygnujemy z obranego wcześniej planu i pójdziemy w innym kierunku. Od dawna w planach jest wybudowanie gminnej oczyszczalni w Żabikowie i Ustrzeszy, być może taki obrót sprawy skłoni nas do szybszego działania i zajęcia się tym tematem.
Jednak jak zaznacza sekretarz, na razie jest to tylko koncepcja. Jaka by ona jednak nie była, decyzja w tej sprawie będzie miała niewątpliwie wielki wpływ na dalsze losy kanalizacji dla ulicy Brzostówieckiej.

























Komentarze
Nie ma to jak parkować co środę (na rynek) samochody jak ktoś kiedyś powiedział w bagnie
O kanalizacji nie wspomnę ...
Ja wiem,że ul. Brzostówiecka jest nieporównywalnie większa niż Zamkowa ale czy to naprawdę jest tak duży koszt pociągnąć kanalizację w miejscu było nie było reprezentacyjnym dla miasta?