W dzisiejszych czasach, kiedy dziennikarzem, filmowcem, fotografem i specjalistą od wszystkiego jest każdy, ciężko o osoby, które naprawdę wiedzą, o czym mówią.
W ostatnią sobotę mieliśmy okazję w naszym miasteczku spotkać takich ludzi. Jeden to głos znany pokoleniom - komentator sportowy Dariusz Szpakowski. Drugi to nasz ziomek - dziennikarz sportowy znany w całym kraju (a pewnie i poza) - Jerzy Chromik. Zjawili się u nas żeby poopowiadać o swoim życiu, a jak ktoś chciał to mógł jeszcze wziąć ich opowieści na wynos, w postaci dwóch tomów "Remanentu" Jerzego Chromika. A o czym opowiadali?
O Radzyniu - tym dawnym w szczególności, o Kazimierzu Górskim, o pracy komentatora - tej na przestrzeni ostatnich 40 lat i tej w czasach covidu. O życiu w PRL-u, Janie Ciszewskim, stanie wojennym, ale i o wojnie na Ukrainie, Robercie Lewandowskim i wpadkach na antenie. O wszystkim, o co pytali ci, którzy przyszli na spotkanie do ROK-u. Czas płynął szybko, pytania padały, a Szpakowski opowiadał, opowiadał i opowiadał. A ma o czym mówić i wie jak to robić, bo ta Legenda radia i telewizji mówi do Polaków dłużej niż znają się moi rodzice. Świadomie nie przerywał mu za często, znający go doskonale Jerzy Chromik.
Warto było.
P.S.
Zapytany o grę polskiego zespołu w najbliższych mistrzostwach w Katarze, Dariusz Szpakowski odpowiedział - Nie wolno przegrać pierwszego meczu. To klucz do wszystkiego.
| « poprzednia | następna » |
|---|


Komentarze
Najwyższy czas na modernizacje modernizacje miejskiego w Radzyniu. Zadaszoną główną trybune oraz sztuczne boisko treningowe