Olę znam osobiście. Ta zawsze miła, uśmiechnięta dziewczyna uczyła się w Radzyniu, a potem wyjechała do stolicy.
A tam... Jej życie wywróciło się do góry nogami, kiedy rok temu wjechał w nią człowiek jadący na hulajnodze. Ta dziecinna kiedyś zabawka stała się dla niej powodem cierpienia. W wyniku wypadku Ola doznała wielu obrażeń twarzy, w tym złamań kości żuchwy i wybicia zębów. Sprawca uciekł, Ola miała operację, ale do dzisiaj na śniadanie, obiad i kolację może jeść jedynie płynne pokarmy, zblendowane papki, albo bardzo miękkie potrawy, których nie trzeba gryźć.
Dzisiaj okazuje się, że operację trzeba powtórzyć na własny koszt. A z pieniędzmi jest krucho. I tu nasze zadanie. Wielokrotnie pomogliśmy wspólnie już wielu osobom - przy wielu okazjach. Udało się, bo macie wielkie serca. Dzisiaj proszę Was, abyśmy pomogli Oli. Każdy ile może. Tu znajdziecie link do zrzutki.
Pomóżmy Oli odzyskać uśmiech. Z góry dzięki.
| « poprzednia | następna » |
|---|


Komentarze