Sławomir Sałata nie zgadza się z decyzją burmistrza Jerzego Rębka o odwołaniu go ze stanowiska prezesa Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych.
Zapowiada się wojna między nim, a burmistrzem Radzynia Podlaskiego. Otrzymaliśmy pismo od byłego prezesa PUK, w którym informuje on, że złożył wniosek o reasumpcję uchwały Rady Nadzorczej PUK, z którą zupełnie się nie zgadza. Twierdzi on, że o pracy w firmie swojej żony na umowę zlecenie burmistrz wraz z Radą wiedzieli od 2015 roku i byl to tylko pretekst. Całą wiadomość Sławomira Sałaty prezentuemy poniżej:
"Potwierdzam przekazaną wcześniej informację, że złożyłem w dniu 07.08.2019r. wniosek o reasumpcję uchwały Rady Nadzorczej PUK dotyczącej trybu mojego odwołania.
We wniosku wskazuję, że powód mojego odwołania (naruszenie zakazu konkurencji) jest nieporozumieniem. We wniosku dowodzę, że moja umowa zlecenie nigdy nie była tajemnicą dla Przewodniczącego Rady Nadzorczej i Burmistrza Miasta od roku 2015.
Istnienie umowy zlecenie, analizowane było również przez CBA w 2017 roku, która to instytucja uznała, że nie naruszyłem zakazu konkurencji. Firma mojej żony nigdy nie funkcjonowała w obszarach działalności radzyńskiego PUK-u, a zarzuty są absurdalne.
Mój wniosek do Rady Nadzorczej jest pierwszym krokiem w kierunku załagodzenia tej szkodliwej sytuacji dla wszystkich zainteresowanych.
Burmistrzowi jest bardzo łatwo jest napisać wniosek o odwołanie, a konsekwencje poniesie Przedsiębiorstwo w przypadku przegranej w Sądzie. Może Burmistrz wtedy obieca, że zorganizuje jakieś zamówienia w ramach rekompensaty poniesionych kosztów i wyrządzonej szkody pracownikom PUK (tak, jak zrezygnował z 10 mln na poczet większych pieniędzy...? Upsss...).
Wniosek złożyłem do Rady Nadzorczej i do wiadomości Prezesa Piotra Kopcia".
Od decyzji członków Rady Nadzorczej zależy, czy treść wniosku ujawnię.
| « poprzednia | następna » |
|---|



Komentarze
1. Sałata, mimo że wiedział, że kosztorys rewitalizacji parku zamyka się w 1,8 mln zł i tyle ma na to pieniędzy Rębek, złożył ofertę wykonania na ponad 2,4 mln, gdyż nie chciał przeprowadzać tych prac na koszt PUKu.
Jeśli to prawda, to zobaczymy, czy po namaszczeniu kolejnego prezesa miasto zorganizuje kolejny przetarg, który PUK wygra.
2. Kolejna ploteczka dotyczy wywozu śmieci biodegradowalnych sprzed posesji Rębkowych latorośli, gdzie śmieciarka zgodnie z zarządzeniem burmistrza odebrała jedynie 3 worki z wystawionych 12. Prawda to?
3. Sałata przejrzał na oczy (w co osobiście nie wierzę), że Rębek używa miasta i swojej władzy do napychania kieszeni swojej rodziny, znajomków i oczywiście swoich własnych - np. niedługo dowiemy się kto jest właścicielem działek wzdłuż projektowanej ulicy Przemysłowej, na którą podobno ma zostać przyznana dotacja.
Może jakiś insider z PUKu podzieli się wiedzą na ten temat?