Do zarządu powiatu wpłynęło pismo od jednego z właścicieli apteki w naszym mieście z prośbą o zwolnienie z pełnienia obowiązku dyżuru.
Poinformował o tym fakcie starosta radzyński, Szczepan Niebrzegowski, podczas ubiegłej sesji Rady Powiatu. Właściciele aptek twierdzą, że nocne dyżury są dla nich nierentowne, natomiast mieszkańcy narzekają, że nie zawsze mogą kupić potrzebny lek, bo punkt, który powinien pełnić dyżur, tego nie czyni.
- Zarząd podjął decyzję odmowną – mówi starosta odnosząc się do wysłanego pisma przez właściciela apteki. – Nie możemy się zgodzić na zwolnienie z dyżurów nocnych i weekendowych – zakończył.
Mimo, że apteki powinny pełnić wyznaczone i uzgodnione z nimi dyżury to nie ma regulacji prawnych, by ukarać właściciela apteki, gdy ten nie przestrzega grafiku pracy. Nie było tego problemu, gdy w naszym mieście funkcjonowała apteka całodobowa.
Mamy nadzieję, że uda się w końcu znaleźć porozumienie, by mieszkańcy nie musieli udawać się do sąsiednich miast po niezbędne leki.

























Komentarze
Rozwiązaniem jest wydłużenie pracy jednej z aptek do godziny 24, bo od północy do rana i tak handel zamiera.