W piątkowy wieczór sala kinowa „Oranżeria” pękała w szwach. Na scenie wystąpił duet znany z wielu seriali - Katarzyna i Cezary Żakowie.
- Tyle razy jechałam tym PKS-em do Radzynia i w końcu jestem - tak z radzyńską publicznością przywitała się odtwórczyni roli Solejukowej w serialu „Ranczo”.
Katarzyna Żak opowiadała wiele komicznych anegdot „z życia wziętych”. Opisywała stany chorobowe swojego męża Cezarego. W połowie występu nieprzypadkowo zmieniła swoją kreację. Od razu wytłumaczyła publiczności, dlaczego założyła inny strój. Jeden z jej występów przed publicznością, został skomentowany „Katarzyna Żak najfajniej, tylko dwa razy się przebrała”. Aktorka zaprezentowała się również od strony wokalnej. W swoim repertuarze umieściła teksty napisane przez Wojciecha Młynarskiego, Agnieszkę Osiecką i Jonasza Koftę. Zaprezentowała także utwór z jej solowej płyty „Bardzo przyjemnie jest żyć” - „Quando, Quando, Quando”. Przetłumaczony przez Artura Andrusa.
- Przyjechałem do Radzynia jak do siebie. W końcu to mój powiat - na wstępie wypalił Cezary Żak. Odtwórca roli senatora Pawła Kozioła i biskupa Piotra Kozioła.
Aktor rozbawiał radzynian dowcipami, który w trakcie trwania serialu „Ranczo” nadsyłał mu kler z całego kraju. Kwitując to słowami „Księża w Polsce też mają poczucie humoru”. Widownia bardzo dobrze się o tym przekonała.
Wytłumaczył także publiczności, w jaki sposób można legalnie otrzymać w Polsce broń.
Punktem programu była scenka rozegrana przez małżeństwo. Wcielili się w role z wcześniej wspomnianego serialu. Był to ostatni występ Solejukowej i Wójta. Cezary Żak podkreślił, że odcinek nr 130 był ostatnim.
| « poprzednia | następna » |
|---|


























