Pomiędzy ulicą Stefana Kardynała Wyszyńskiego, a ul. Wojska Polskiego powstał mały plac zabaw.
Jego otoczenie jest dość nietypowe, ponieważ został zamknięty w klatce, podobnej do tej, w której przechowywane są kontenery na śmieci. Rodzice nie kryli oburzenia z takiego rozwiązania, które zostało stworzone przez Radzyńską Spółdzielnię Mieszkaniową. Mówili, że taka klatka nadawałaby się bardziej dla zwierząt, niż dla dzieci. Tematem nietypowego placu zabaw zainteresowały się media ogólnopolskie: Dziennik Wschodni, Gazeta.pl, Fakt, a nawet TVN.
W klatce zadaszonej blachą znajduje się: piaskownica, ławeczka oraz dwa urządzenia do zabawy dla dzieci (bujaki). - Piaskownica powinna być zabezpieczona przed zwierzętami, aby nie załatwiały się w piasku – tłumaczył zastosowanie ogrodzenia prezes RSM. - Gdy pada deszcz dzieci mogą korzystać, bo placyk jest zadaszony. Zdaję sobie sprawę, że to estetyką nie urzeka, ale jest praktyczne – mówił Zbigniew Ostapowicz.
Reportaże na temat tego placu zabaw znajdziecie tutaj: TVN, DZIENNIK WSCHODNI, GAZETA.PL, FAKT.
| « poprzednia | następna » |
|---|























Komentarze
Sklepowe piaskownice zamykane są małe - bardziej dla 1 lub 2 dzieci. A tu mamy rozwiązanie dla osiedla.
Pomysł z placem zabaw dobry ale wykonanie kontrowersyjne:)
https://www.facebook.com/488223514649686/videos/943449652460401/?hc_ref=ARQ4v7tjPXIKWWxcKeifX95oJW_ePsTgmM0pY8iBcgK03K_8m3-LRSfRwAXNA7M20GI&fref