Wrzawa, zdziwienie i oburzenie pojawiło się na portalach społecznościowych oraz w komentarzach pod artykułem na naszej stronie (tutaj!) odnośnie wystawy „Stop dewiacji” jaką rozstawiono 7 października 2016 roku na Placu Wolności.
Wczoraj, około 17.30 jeden z plakatów umieszczonych na siatce został porwany, a drugi widocznie opluty. Ktoś, już nie tylko słownie, w Internecie, ale również czynem postanowilł sprzeciwić się tej akcji.
Zdjęcie, które widzicie w miniaturce umieścił na swoim fanpage radny Jakub Jakubowski.
- Reakcja na zdjęcie, które umieściłem w Internecie pokazuje, że spora grupa ludzi jest niezadowolona z decyzji burmistrza, w efekcie której zawisła wystawa szerząca nienawiść do drugiego człowieka – tłumaczy nam radny, który od początku sprzeciwiał się tej akcji na Placu Wolności. - Rozsądny człowiek nie pozwoliłby na akcję, która sieje tak złe emocje. Jak to dobrze ujął ktoś w komentarzu” „za chwilę będziemy drugim Wąchockiem, z którego wszyscy w Polsce żartują, a inwestorzy i turyści omijają łukiem”. Dlaczego burmistrz i urzędnicy nie zajmą się dobrym zarządzaniem, pozyskiwaniem środków i rozwojem miasta, a zajmują się pseudo edukacją seksualną? Czy w naszym mieście nie wolno być gejem? Nie wolno być innym i myśleć inaczej niż Burmistrz? Ta wystawa niesie taki przekaz. Na szczęście znalazł się jakiś "poganin", który zrobił to, co zrobić należało – komentuje Jakubowski.
O wystawie rozmieszczonej w centrum Radzynia Podlaskiego pisał portal natemat.pl oraz Gazeta Wyborcza. Dzisiaj, 12 października br. na Placu Wolności spotkaliśmy dziennikarzy telewizji Polsat, którzy pytali mieszkańców Radzynia o opinie na temat tej kontrowersyjnej akcji. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że to niejedyne media telewizyjne, jakie zainteresowały się tą sprawą.
| « poprzednia | następna » |
|---|






















Komentarze
http://przekonania.pl/homofoby-to-homoseksualisci/
I takich treści jest w internecie cała masa, a ich autorzy nie stracili w efekcie swych badań zaufania i pozycji na uczelniach.
http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/ksiadz-pedofil-pozostawal-bezkarny-kuria-o-wszystkim-wiedziala/q9jy08t?utm_source=fpfakt&utm_medium=social&utm_campaign=fanpage
No ale czemu się dziwić? Obecne władze miasta przecież się same nie wybrały. Dyziów ci u nas dostatek.
Trzeba mieć tylko nadzieję, że czasy "dyziów" przeminą szybciej niż nastały. Inaczej będziemy pośmiewiskiem Europy jak już się powoli stajemy!