Na ostatniej sesji Rady Gminy Radzyń Podlaski wójt Wiesław Mazurek przedstawił informację od zarządu Zakładu Zagospodarowania Odpadami w Adamkach koło Radzynia Podlaskiego dotyczącą przekroczenia rocznego limitu na przyjęcie odpadowej masy roślinnej, kuchennej, cmentarnej oraz odpadowej masy podlegającej biodegradacji.
Podczas sprawdzania sąsiednich wysypisk włodarz gminy natrafił na oszczędności w oddawaniu śmieci w innych składowiskach.
- Mówimy o rzeczach, na które mamy wpływ i chcemy o nich informować, lecz zdarzają się tematy niezależne od nas, a musimy je podjąć. 6 czerwca otrzymaliśmy informację z Zakładu Zagospodarowania Odpadami Komunalnymi w Adamkach o tym, że przyznany w pozwoleniu zintegrowanym roczny limit na przyjęcie i przetworzenie odpadów został wyczerpany. W związku z tym, nie ma gdzie tych odpadów oddawać. Zebraliśmy informację szukając miejsca zbytu, ponieważ takie odpady na terenie naszej gminy się pojawiają. Znaleźliśmy takie miejsce w Białej Podlaskiej i tam największe zaskoczenie – zaskoczenie kwot za przyjęcie tych odpadów. Dla porównania podam państwu, że odpadowa masa roślinna u nas to 280zł za tonę brutto, natomiast w Białej Podlaskiej 107zł. Myślę, że komisja budżetowa i środowiska będą na tym pracować i wysnuwać wnioski, bo ten przypadek otworzył nam oczy i widzimy, że jednak można to zrobić za inne pieniądze, a to są fundusze naszych mieszkańców. To my składamy się i to zadanie w zupełności finansujemy – mieszkańcy naszej gminy. W tej chwili odbywają się rozmowy, mamy już uzgodnione przyjęcie niektórych odpadów. Informację wysłaliśmy do Urzędu Marszałkowskiego i czekamy na podjęcie decyzji, ale istnieje taka możliwość, że będziemy mogli odstawiać te odpady do Białej Podlaskiej. Przynajmniej te, które nie jesteśmy na tą chwilę zobligowani – powiedział wójt Wiesław Mazurek.
Jak rozwiąże się sytuacja śmieciowa w gminie Radzyń - poinformujemy na łamach naszego portalu.
| « poprzednia | następna » |
|---|




























Komentarze