Tematem szpitala i sytuacją na oddziale ginekologiczno - położniczym zajęli się radni powiatowi podczas pierwszej po wakacjach sesji (17.09).
Radny Szczepan Niebrzegowski wypytywał dyrektora Marka Zawadę obecnego na spotkaniu o kondycję finansową oddziału oraz o to, jak wygląda na nim zatrudnienie.
- Sytuacja ustabilizowała się na tym oddziale w sensie takim, że na oddziale pracuje stabilna liczba lekarzy. Część lekarzy złożyła wypowiedzenie, inni je dostali, także od strony lekarskiej nastąpiły znaczne oszczędności w budżecie tego oddziału. W ramach wypowiedzeń z pracy na oddziale zrezygnowały 3 położne, to są właśnie te etaty, które oceniałem, że są niepotrzebne.
Jak pokazało życie, pomimo strajku położnych i nagminnego przynoszenia zwolnień L4, oddział potrafił funkcjonować nawet przy nieobecności 12 pań, które w tym czasie były na zwolnieniach. Przyjęliśmy więc odpowiednie rozwiązanie organizacyjne, ale to świadczy o tym, że nawet przy minimalnych założeniach redukcji etatów, nadal jest nadmiar położnych i będzie on w przyszłości jeśli zajdzie konieczność wykorzystany – tłumaczył Zawada.
Jak zaznacza dyrektor, te wszystkie działania pod względem finansowym odbyły się dość niedawno i trudno jest określić zaoszczędzone wartości kwotowe, jednak jak przypuszcza będzie to około 30-35 tysięcy złotych miesięcznie.
| « poprzednia | następna » |
|---|

Komentarze
grunt, ze przyznana nagroda od najwyższego, większa od tych marnych tzw. oszczędności odebrana i zasiliła konto... reszta to gra pozorów