Dzisiaj w nocy przez Radzyń przeszła burza, a w Skokach piorun zapalił dach obory.
To jednak nie burza była przyczyną zniszczeń jakie zostały wyrządzone na ulicy Warszawskiej. Zobaczcie sami na zdjęciach.
Komuś widocznie wyjątkowo przeszkadzały młode klony, posadzone wiosną w miejsce starych drzew. Po co to?
Czy był to sprawdzian siły, czy może samcze popisy przed jakąś młódką? A może za dużo alkoholu we krwi?
W ten sposób na pewno nie poprawimy wizerunku naszego miasta... Czy naprawdę chcemy, by na każdej ulicy nad głową wisiała stale obserwująca nas kamera? Po takich "akcjach" wydaje się, że nie ma innego wyjścia...
Czy i tym razem sprawca pozostanie bezkarny?
| « poprzednia | następna » |
|---|























Komentarze
PS. Co do klonów to nasza policja czy tam straż miejska ma to w du... nie liczcie, że ktoś kogoś będzie szukał. Jedyne czego szukają to wiatru w polu a i to im nie wychodzi.