Nie wiem jak tak można, ale... jednak można...
Ktoś ukradł dwa węże radzyńskim strażakom, którzy w sobotę wieczorem gasili pożar domu przy ulicy Dębowej. To niewiarygodne, ale kradzieży dokonano w trakcie akcji gaśniczej, kiedy 4 zastępy strażaków walczyły z ogniem. O swojej stracie dowiedzieli się po akcji. Wartość węży szacuje się na 300 zł.
Do czego mogą przydać się komuś węże strażackie? Nie mam pomysłu. Nie da się tego sprzedać na złomowisku, do podlewania ogródka też się raczej nie przyda - nie wiem. Ręce opadają...
| « poprzednia | następna » |
|---|























Komentarze
to oczywiście cytat z dawnego dowcipu który mi tu mocno pasuje - tak dla poprawy humoru:)
-Nie wstyd panu? Przecież sto metrów dalej jest szalet!
-A pani myśli, że ja mam węża strażackiego?!