O tym jak w sieci można łatwo dać się oszukać świadczy wydarzenie z początku listopada.
21-letnia mieszkanka gminy Radzyń Podlaski, poszukując dodatkowej pracy znalazła interesujące ogłoszenie. Wirtualny pracodawca w zamieszczonym anonsie oferował pracę biurową przy komputerze. Kobieta bez wahania wysłała CV i czekała na kontakt ze strony oferenta. W odpowiedzi otrzymała e-mail z dalszymi informacjami dotyczącymi warunków nawiązania współpracy. Jednym z nich było wypełnienie kwestionariusza osobowego. Kiedy to zrobiła dowiedziała się, że została przyjęta, a warunkiem formalnym, koniecznym do zawarcia umowy jest wpłacenie drobnej kwoty pieniędzy na podany numer konta bankowego.
W połowie listopada okazało się, że konto na które zgłaszająca wpłaciła gotówkę zostało założone on-line na jej nazwisko. Tam też została przelana kwota zaciągniętej "szybkiej pożyczki", która tego samego dnia została wypłacona. Kiedy kobieta zorientowała się, że padła ofiara oszustów, postanowiła powiadomić policję.
Funkcjonariusze ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia, poszukują naciągaczy oraz apelują o ostrożność i rozwagę.
| « poprzednia | następna » |
|---|






















Komentarze