Radzyńscy policjanci uratowali życie 17- letniemu mieszkańcowi gm. Wohyń, który próbował popełnić samobójstwo.
Policjantów o planach chłopca poinformowała matka nastolatka. Dzwoniąc wczoraj po godz. 20 na telefon alarmowy, przekazała, że chłopak wybiegł z domu twierdząc, że się zabije. Ze sobą wziął sznurek i nóż. - Mundurowi odnaleźli nastolatka w lesie na terenie miejscowości Bojanówka. Przeczesując teren, w pobliskim lesie zauważyli żółtą koszulkę. Kiedy podeszli bliżej okazało się, że poszukiwany chłopiec stoi na gałęzi drzewa. Na szyi miał założoną pętlę ze sznurka, którego drugi koniec przywiązany był do gałęzi - relacjonuje Barbara Salczyńska, rzecznik radzyńskiej Policji.
- Chłopak zagroził, że skoczy jeżeli ktokolwiek spróbuje się do niego zbliżyć. Policjanci użyli fortelu. Kiedy jeden z nich negocjował z chłopcem, aby ten sam zszedł na dół, drugi podszedł do niego od tyłu i z zaskoczenia chwycił go za tułów podnosząc do góry. Wtedy policjanci odcięli sznurek przywiązany do gałęzi - dodaje Salczyńska.
Na miejsce wezwana została załoga karetki pogotowia, która odwiozła 17- latka do szpitala. Jego życiu i zdrowiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Policjanci sprawdzają wszystkie szczegóły i okoliczności zdarzenia
| « poprzednia | następna » |
|---|


Komentarze
http://www.lubelska.policja.gov.pl/index.php?action=news&action_id=20541
pozdrawiam
Co raz więcej młodych ludzi chce odebrać sobie życie, a wy tu kłócicie się o to czy artykuł skopiowany czy nie. -.-
Mam nadzieję, że chłopcem zaopiekują się lekarze i najbliżsi. Najważniejsze by zrozumiał swój błąd!
POLICJA spisała się na MEDAL!
Zamiast być wdzięcznym szkalujemy . Ot Ludki radzyńskie . Zanim ocenicie stańcie przed lustrem a tam będzie widać ,że nie jesteście krystaliczni .
Nasuwa mi się powiedzenie : KAŻDY BY CHCIAŁ BY BYŁO JAK W NIEBIE LECZ NIKT NIE CHCE ZACZĄĆ ROZLICZEŃ OD SIEBIE" Pozdro