W sobotę, 18 września, swój postój na terenie radzyńskiej parafii Św. Anny miała I Motocyklowa Pielgrzymka Podlaska.
Grupa kilkudziesięciu pielgrzymów (w której znalazły się całe rodziny) wyruszyła w ramach zakończenia Sezonu Motocyklowego. „Pospolite ruszenie” miało miejsce o godzinie 9:00 nad ranem na parkingu przy parafii Ducha Świętego w Siedlcach. Nim pielgrzymka dotarła do Radzynia, przemierzyła Leśną Podlaską, Pratulin, Terespol, Kostomłoty i Kodeń. Z naszego miasta wróciła do Siedlec.
Na czele motocyklistów stanął pomysłodawca i organizator akcji, ksiądz Zbigniew Komoszka, obecny wikariusz siedlecki, który w latach 2003-2006 pełnił posługę duszpasterską w parafii Św. Anny w Radzyniu Podlaskim, i którego pozwoliłam sobie wziąć w krzyżowy ogień pytań...
Od jak dawna organizowana jest Pielgrzymka Motocyklowa i skąd wziął się pomysł na taką wyprawę?
Ksiądz Zbigniew Komoszka: Pomysł wziął się wprost z mojej głowy... Pomysły zazwyczaj przychodzą mi bardzo spontanicznie i tak właśnie stało się tym razem. Pielgrzymka Motocyklowa z Siedlec wyruszy pierwszy raz. Wcześniej też z podobnymi grupami jeździliśmy na różne imprezy, np. rozpoczęcie czy zakończenie Sezonu Motocyklowego. Mam nadzieję, że wejdzie to w tradycję i będziemy pielgrzymować nie tylko w pielgrzymce jednodniowej.
Z jakimi ograniczeniami i warunkami muszą liczyć się Pielgrzymi, by mogli wziąć udział w takiej akcji?
Jedynym ograniczeniem i zarazem warunkiem jest to żeby mieć prawo jazdy kategorii A, pełny bak, sprawną maszynę oraz chęci a także i przede wszystkim intencje pielgrzymki.
A jakie to intencje?
Oczywiście Pielgrzymka będzie wiozła konkretne intencje. Ale jest to też Zakończenie Sezonu Motocyklowego więc dziękujemy Panu Bogu za mijający, a zarazem prosimy za przyczyną św. Krzysztofa , patrona kierowców, o szczęśliwy sezon 2011.
Dlaczego warto brać udział w takich wyprawach?
Brać motocyklowa jest specyficzną wspólnotą, która bardzo jest ze sobą związana... Pozdrawianie się w czasie jazdy, wymiana różnych spostrzeżeń, spotykanie się w ciągu roku na różnych imprezach…. Dlatego też motocykliści chcą być razem.
Wobec tego, księdzu Zbigniewowi należy życzyć wiele zaangażowania w rozwijaniu pasji, zadowolenia ze stworzenia czegoś nowego, a także szerokiej drogi i roztropności, aby gdy poczuje, że wiatr rozwiewa mu włosy, rzucał okiem, cóż też pokazuje wskaźnik szybkościomierza :)
Korzystając z okazji, nie mogłam nie zapytać, jak ksiądz Komoszka wspomina pracę duszpasterską w naszym mieście.
Ksiądz Zbigniew: Zawsze z wielką sympatią, zawsze do tego miasta przyjeżdżam z radością. Pan Bóg postawił na mojej drodze w Radzyniu Podlaskim wspaniałych ludzi... i za nich Jemu dziękuję!
Na teren parafii Św. Anny z aparatami fotograficznym udały się przedwczoraj Aneta Rater i Aleksandra Lecyk.
{morfeo 473}
| « poprzednia | następna » |
|---|


