Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 23 marca 2017 imieniny: Feliksa, Pelagii | 2001 - Upadek stacji kosmicznej „Mir”

Już niedługo

JAZZ VIOLIN Aleksandra Kutrzepa Quartet, g.20 image
JAZZ VIOLIN Aleksandra Kutrzepa Quartet, g.20, 24.03.2017, KOFI&TI Kawiarnia i Herbaciarnia Artystyczna
Dodaj wydarzenie
Zobacz wszystkie

Pomóż im!

Ósmy Kolor Tęczy
Radzyńskie Stowarzyszenie na Rzecz Zwierząt

Reklama

W kontakcie...

Michał Maliszewski   
środa, 28 października 2015 06:00

Telefon podłączony do ładowarkiInternet i wszystkie nowinki jakie ze sobą niesie postęp technologiczny nie są mi obce i staram się być na bieżąco, dlatego dzisiaj chciałbym przybliżyć Wam kilka spostrzeżeń, a także przedstawić 4 aplikacje jakie ma w swoim telefonie prawie każda osoba z przedziału wiekowego 13-25. Ja też mam!

Na początku krótkie usprawiedliwienie – jestem jednym z nielicznych, który nie używa zdania typu: „za moich czasów”. Uważam, że im jestem starszy, tym dostrzegam coraz więcej udogodnień, zmian na lepsze, a postęp intelektualny młodych pokoleń jest coraz większy. Słyszymy ciągle, że młodzieży nie ma na boiskach, bo są przed komputerami. Czasem grywam w tenisa i wiem jak trudno jest zastać wolny kort. Gdy już uda mi się stanąć z rakietką przed siatką widzę również dzieciaki, które tworzą grupy i grają w piłkę nożną na ogumowanym boisku obok, a nieliczni rzucają piłką do kosza. Za moich młodocianych lat graliśmy na asfaltowym boisku przy Bulwarach. Ile urazów, zdartych kolan i upadków zaliczyliśmy na tym betonie (i jak bolesnych) wiedzą Ci, którzy na podobnym terenie próbowali być jak Ronaldo.

Kolejną rzeczą są wszechobecne komputery. Żyjemy w czasach, gdzie nasz telewizor, telefon, (a już niedługo pralka) ma procesor, płytę główną, dysk i pamięć ram. Dzieci rodzą się w epoce komputerów i doskonale wiemy, że opanowanie tych urządzeń w wieku 5 lat nie stanowi dla nich większego problemu. Kiedyś mój 4-letni bratanek zaskoczył mnie, gdy zwykłym pilotem do telewizora zaczął sterować konsolą PlayStation 3. Nie miałem pojęcia jakim cudem to działa i jak on to zrobił, więc zacząłem dociekać. Odpowiedział mi krótko: „wujek, przecież to proste, sparowałem pilota z konsolą”. Tak się da???

Największym minusem ery komputerów, komunikatorów, portali społecznościowych, który zauważam na co dzień jest brak bezpośredniej komunikacji, rozmowy w cztery oczy. Ludzie wolą napisać do osoby nieznajomej na facebooku, chociaż tego samego dnia, chwilę wczesniej widzieli ją koło siebie. Gdy ktoś im się podoba klikają „zaczep”, a nie próbują po prostu porozmawiać na żywo. Czy nowe pokolenie będzie bardziej wstydliwe? Nie muszą przecież patrzeć w oczy, by zagadać do obiektu swoich westchnień.

Przejdźmy teraz do aplikacji na smartfony, która pozwoli dojrzałym czytelnikom poznać trendy, życie i komunikację młodych:

  1. Facebook. Nie ma Cię na facebooku - to znaczy, że nie istniejesz. Jest to portal, który wszedł wszędzie, gdzie tylko się da. Przycisk „Lubię to!” jest już ikoną tych czasów. Znajdziecie tam zdjęcia znajomych, dowiecie się jakiej muzyki słuchają, co lubią, gdzie wyjeżdżają na wakacje, jak wyglądają ich dzieci, a także skontaktujecie się z nimi za pomocą tekstu, rozmowy, czy wideokonferencji. Gdy miałem 16 lat używaliśmy gadu-gadu. Gdy przyszedł Facebook ten komunikator stał się tylko ciekawą historią.
  2. Instagram. Jest to aplikacja, która opiera się wyłącznie na zdjęciach. Komunikowanie się jest ograniczone, a ilość „lajków” jest tu główną wartością. Zdjęcia tam dodawane czasem zaskakują. Jakie fotki zamieszcza się na instagramie? Jedzenia, butów, drzewa, kota – wszystkiego - oby zdobyć jak najwięcej polubień.
  3. Snapchat. Aplikacja, która może być najbardziej niezrozumiała, ponieważ pozwala wysłać do kogoś zdjęcie z podpisem tylko na kilka sekund. Po upływie czasu fotka znika bez śladu, no chyba, że ktoś zdąży zrobić zrzut ekranu, lecz producenci zabezpieczyli ją w ten sposób, że po zapisaniu zdjęcia osoba wysyłająca dostaje informację, że ktoś pokusił się o skopiowanie fotografii. Oprócz wysyłania komuś fotki, możecie pokazać ją wszystkim swoim znajomym przez 24 godziny w tak zwanym „My Story”. Możecie również fotografować cały dzień różne rzeczy i po upływie czasu zdjęcia również znikają. Co zazwyczaj widać na „czyjejś historii”? Wylosowałem sobie przykładową osobę i po kolei napiszę co zobaczyłem: dziewczyna, szklany dach, długopis, nogi w liściach, sok, szalik, twarz, rysunek, ciastka, okno, kot, nogi, krzak… Czy musze dodawać coś więcej?
  4. Tinder. Zasada tego programu jest prosta. Aplikacja ściąga kilka zdjęć z Waszego konta na facebooku, pobiera niezbędne dane również z tego samego portalu i pozwala wyszukiwać osoby znajdujące się w pobliżu. Wybieracie tylko w obrębie kilku kilometrów i to wszystko. Podczas przeglądania osób możecie dać wybrankowi/wybrance „Like”, lub „Nope”. Jeśli ja jej dam „lajka” i ona mi, to wtedy możemy ze sobą pisać – tak to działa. Ta aplikacja na naszym terenie jeszcze nie nie ma zbyt wielu użytkowników, ale myślę, że to tylko kwestia czasu.

Ocenę i słuszność tych programów na smartfony pozostawiam Wam. Ja uważam, że to wszystko jest w jakimś stopniu potrzebne, lecz nie zamieniajmy spotkania się w realnym życiu na rozmowy przez internet, nawet gdy za oknem tak zimno :)

151027-aplikac-1151027-aplikac-2151027-aplikac-3151027-aplikac-4

 

Komentarze  

 
+1 #1 STOP!rotalplus 2015-10-28 11:56
Z tych czterech mam tylko FB ale tylko dlatego, że wiele rzeczy zamiast być publikowanych na zwykłych stron jest robione właśnie tam! Poza tym FB to jeden wielki koncern do wymuszania danych osobowych i wg UE działa on w Europie nielegalne.
Społeczeństwo zgłupiało już totalnie od tych portali - nie potrafi mówić w języku polskim, ma problemy z komunikacją, nawet w rozmowie w 4 oczy nie potrafi odgonić się od ekranu, nie raz stanowi zagrożenie, bo zamiast zwracać uwagę na swoje bezpieczeństwo jest zapatrzony w ekran.
PO CO IM ROZUM skoro "komórka" myśli za nich?
 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.