Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Radzyń w liczbach. Co w raporcie?
Polaków ubywa Zwłaszcza młodych Nadzieja w Imigrantach Oraz w Innych Narodowościach Już niedługo nie...
- kinga75 - Budżet Obywateli Radzynia – Twój pomysł może zmien...
Chciałabym coś powiedzieć ale tamne moce ciemności blokuja Orwell 1984 live
- kinga75 - Mamy dofinansowanie na Oranżerię!
Z całą pewnością KUBEŁ NIEPRAWDY powinien ogłosić tę wiadomość.
- akotyla - Wystawa o Konstytucji 3 Maja
Strach zaoponować ! Tylko przyklasnąć ! Od kilkudzięsioleci Mamy szczęście do władz których słowa pr...
- kinga75 - Będzie wielka flaga, piknik, biegi i bigos
"tyle x pragn ęłaś wolności tyle x dławił cię kat Ale zawsze czynił to obcy A dziś brata zabija brat...
- kinga75
Borki. Fiat dachował w rowie pełnym wody |
| Mariusz Szczygieł | |||
| poniedziałek, 02 stycznia 2012 22:52 | |||
Z wstępnych ustaleń policji wynika, że samochód najprawdopodobniej poruszał się z nadmierną prędkością, kiedy przeciął przeciwny pas ruchu i wpadł do rowu przewracając się na dach. Fiat z każdą chwilą coraz bardziej zanurzał się wodzie. Na miejsce jako pierwsi przybyli strażacy z OSP Borki, poinformowani przez przejeżdżającego drogą mieszkańca Sitna. Otworzyli stawiające opór drzwi samochodu i podtrzymywali poszkodowanego nad stale przybierającą w samochodzie wodą. Po chwili na miejscu zjawili się strażacy z radzyńskiej komendy. Wspólnymi siłami wyjęli zakleszczonego w samochodzie mężczyznę. Wyziębionego okryli folią i tak oczekiwali do czasu przyjazdu pogotowia ratunkowego. Kierowca fiata został przewieziony do radzyńskiego szpitala. To nie były ćwiczenia, chociaż opis i relacja fotograficzna mogłyby na to wskazywać. Kierujący fiatem miał bardzo dużo szczęścia. Gdyby nie mężczyzna przejeżdżający tą drogą i bardzo szybka akcja służb ratowniczych ten artykuł miałby zapewne zupełnie inny tytuł. Dużo bardziej tragiczny... Tym bardziej, że we krwi 38-letniego Adama W. odnotowano po pierwszym badaniu 2,08 promila alkoholu...
|





Komentarze
"piwie" pochodzi z tego samochodu, bo być może leżała tam przez zdarzeniem.